Mimo, że przemiany opisywane przez Darwina uważamy za prehistorię, zmieniamy się nadal. Noszenie marynarki po dziadku może przysporzyć problemu, gdyż dzisiejszy Polak ma dłuższe ręce i noginawet w porównaniu ze swoimi rodzicami. Ale to i tak nic w porównaniu z nowiną, która gorących amatorów znajdzie wśród reprezentantów płci obojga: biust polskich kobiet w ostatnim czasie przybrał na wielkości.

Mężczyznom też coś urosło, ale wiadomość jest mniej radosna – poza wspomnianymi rękami i nogami chodzi bowiem o brzuszki, które w dzisiejszych czasach przyprawiają sobie już młodzi mężczyźni.

Wspomniane wyżej obserwacje nie zostały jednak poczynione przez naukowców, lecz przez producentów ubrań. Ci owe zmiany w budowie rodaków odczuli „na własnej skórze”.


„Coraz więcej naszych garniturów idzie do przeróbki. A to rękaw za krótki, a to na brzuchu się nie zapina. Wszystko przez to, że firmy szyją według norm, które nie przystają do miar współczesnych Polaków” - narzeka Waldemar Borycki z New Men, producenta garniturów i koszul. Firma uruchomiła akcję "Wielkie mierzenie Polaków", podczas której wolontariusz płci męskiej będą podawać swoje wymiary.

Co do przyczyn opisywanych zmian w budowie, swoje zdanie ma Elżbieta Kozieł, sprzedawczyni bielizny marki Triumph. „W jedzeniu znajduje się obecnie bardzo dużo hormonów i to jest przyczyną zmiany proporcji kobiecych ciał” - przekonuje ekspedientka. W pracy często spotyka klientki z rozmiarami miseczki biustonosza E, F i G.

Panie tak hojnie obdarzone przez naturę nierzadko mają problem z zakupieniem odpowiedniej garderoby – w szczególności biustonoszy. Ale, jak mówi Kozieł, niektórzy producenci bielizny są na to przygotowani i oferują biustonosze nawet w rozmiarze H.