Ewa Minge: Miałam bulimię
Jest jedną z najlepszych polskich projektantek. Jej kolekcje pokazywane były nie tylko w Polsce ale i Paryżu czy Rzymie. Choć Ewa Minge jest człowiekiem sukcesu to jest również kobietą, która wiele w życiu przeszła. Nie wszyscy wiedzą, że pokonała bulimię - chorobę, która przez rok wyniszczała jej organizm. Teraz stara się pomóc innym.
- Mężczyźni mają więcej wolnego czasu
- Prezydent życzy kobietom równouprawnienia
- Warszawianka miłego pana pozna od zaraz
- "Prawo rzuca kobietom kłody pod nogi"
- Udana akcja "Kobiety kobietom"
- Kobiety w parlamencie nie popisały się
- Minge promuje kolekcję "Solidarność" w USA
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Bulimia nie jest powodem do wstydu, dotyczy bardzo wielu ludzi. Mówiąc o moich problemach staram się przekazać, że z tego da się wyjść" - zapewnia w rozmowie z "Faktem" projektantka.
Ona sama, będąc młodą dziewczyna wpadła w sidła tej strasznej choroby. "Kiedy miałam 21 lat, przyszedł taki moment, że stwierdziłam, że chciałabym wyszczupleć. Zaczęłam się odchudzać. Potrafiłam cały dzień nie jeść, za to obżerać się wieczorem. Potem prowokowałam wymioty. Nie można tak długo uciągnąć" - ostrzega pani Ewa Minge.
Ewa przyznaje, że jej w wyjściu z bulimii pomogli rodzice, którzy szybko zauważyli, co się dzieje. Teraz i ona, gdy tylko może, stara się pomagać. "Ludzie do mnie piszą i szukają u mnie ratunku, pomocy. Na początku robiłam to w sposób spontaniczny. Potem, mając w rodzinie doskonałego psychiatrę, który zajmuje się i tym zagadnieniem, odsyłałam ludzi do niego. On udziela porad, leczy" - wyznaje Minge.
"Nie tworzę żadnych fundacji, bo nie mam na to czasu, ale do doktora Juszczaka potrafię zadzwonić nawet w środku nocy. Pytam go, czy jest taka możliwość, i przysyłam do niego dziewczynę" - mówi. Projektantka ostrzega jednak, że taka pomoc nie może być jednorazowa. "Jeżeli podajemy rękę, to musimy mieć świadomość, że nie możemy już jej zabrać" - dodaje.
>>> Czytaj także: Katarzyna Zielińska z chłopakiem. Zobacz!































































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!