Najważniejsze to dobrze się wyspać. Wypoczęty organizm ma energię, by unieszkodliwić alkohol. Godzinę przed przyjęciem powinniśmy zjeść potrawę z dużą ilością białka zwierzęcego i tłuszczu. Może to być porcja mięsa, rosołu, flaczków, sałatki z majonezem czy oliwą. Tłuszcz utworzy warstwę ochronną na ściankach żołądka i dwunastnicy. Dzięki temu przenikanie alkoholu do krwi znacznie się opóźni. W czasie przyjęcia także najlepiej przegryzać trunki potrawami z dużą zawartością białka, które neutralizuje alkohol.

Jeżeli wybieramy się na imprezę, gdzie będzie można potańczyć, wykorzystajmy tę okazję. Taniec poprawia krążenie, dzięki czemu alkohol szybciej "ucieka".

LICZY SIĘ SPOSÓB

Lepiej nie pić na pusty żołądek, zbytnio nie delektować się alkoholem, nie przetrzymywać go w ustach, nie pić powoli przez słomkę. Wypijany w ten sposób działa szybciej. Ważne jest też tempo picia. Starajmy się nie spieszyć. Odstępy między kolejnymi kieliszkami czy drinkami powinny wynosić ok. 20 minut - dajemy wtedy organizmowi czas na wchłonięcie alkoholu. Najlepiej pić alkohol schłodzony albo z lodem, wtedy działa wolniej. I popijać go wodą mineralną, która rozcieńcza alkohol i uzupełnia składniki mineralne. Szklankę wody warto wypić również przed położeniem do łóżka po upojnej nocy. Unikajmy natomiast napojów gazowanych, bo zawarty w nich dwutlenek węgla tylko wzmaga działanie alkoholu.

czytaj dalej


...I JAK ZAWSZE UMIAR

Wrażliwość na alkohol jest w pewnym stopniu uwarunkowana genetycznie. Zależy także od naszej wagi. Im więcej mamy kilogramów, tym więcej możemy wypić, nie upijając się. Ale niezależnie od wagi ciała, kobiecy organizm gorzej niż męski radzi sobie z procentami. Kobiety mają więcej tłuszczu i mniej wody niż bardziej umięśnieni mężczyźni. A ponieważ alkohol nie rozpuszcza się w tłuszczu, ale w wodzie, więc im mniej jej w organizmie, tym więcej promili.

Alkohol powoduje, że oddajemy więcej moczu niż powinniśmy. W ten sposób tracimy cenne witaminy B1, B6 i C oraz mikroelementy: magnez, wapń, potas. Jeżeli w czasie przyjęcia będziemy pić tylko napoje alkoholowe, po paru godzinach nasz organizm się odwodni, obniży się też poziom cukru we krwi. Ciężką pracę do wykonania będzie miała nasza wątroba, która spala dostarczony do organizmu alkohol. Proces ten przebiega bardzo wolno. Nawet po kilku godzinach alkohol jest jeszcze w naszym organizmie.

czytaj dalej


GDY PRZEHOLUJEMY...

... z alkoholem, musimy przygotować się na konsekwencje. Chyba że przedtem zażyliśmy tabletki łagodzące objawy kaca, np. klin, i zadziałały. Jeśli nie, czeka nas zgaga, ból głowy, szum w uszach. Jedni twierdzą, że jedyną skuteczną metodą jest trzy razy C: cisza, ciemność i czas. Niektórzy próbują przetrwać, leżąc bez ruchu z mokrym ręcznikiem na głowie. Innym dla orzeźwienia wystarczy na przemian ciepły i zimny prysznic.

Jeżeli jednak nie udaje się nam kaca ani przetrzymać, ani zagłuszyć, musimy go pokonać. Przysłowie mówi: czym się strułeś, tym się lecz. Po przepiciu postawi nas na nogi mała dawka alkoholu. Ale kto następnego dnia ze wstrętem patrzy na alkohol, niech wypróbuje soki z kiszonych ogórków, świeżej lub kiszonej kapusty lub z surowych buraków. Dobrze jest zjeść coś słonego, bo to wzmaga pragnienie. I pożywnego - najlepiej rosół albo zupę cebulową. Alkoholowe trucizny zneutralizuje węgiel. Na ból głowy pomogą aspiryna i alka-seltzer. Natomiast wątrobie ulgę przyniesie rapaholin i silimarol.

Ważne jest tempo picia. Nie spieszmy się. Odstępy między kolejnymi drinkami niech wynoszą ok. 20 minut. Dajmy czas organizmowi.