Dyktatorka mody czy strach na wróble?
W świecie mody uchodzi na sucho wiele rzeczy, szczególnie jeśli jest się zasłużoną projektantką światowej awangardy, jedną z ikon mody punkowej i stylu trash. Czasami jednak 68-letnia Vivienne Westwood wygląda po prostu jak strach na wróble.
- Monika Olejnik nosi buty za 4 tysiące zł
- Słoma w butach? I dobrze!
- Te pończochy zieją ogniem
- Podrobili Kate Moss...
- Żmuda-Trzebiatowska udaje J.Lo
- Zajrzyj do tajemniczego ogrodu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na premierę filmu "Burma VJ" w Londynie projektantka, znana z ekstrawagancji, założyła na siebie zwariowaną sukienkę w stylu domowej
podomki, własnego zresztą pomysłu, i czapkę z daszkiem pokrytą siatką maskującą w ostrym, marchewkowym kolorze – podobnym do koloru włosów projektantki. Że litościwie nie
wspomnimy o bordowych podkolanówkach… Uważnie obserwatorzy dojrzeli jeszcze złośliwie, że projektantka miała zęby pobrudzone ostro czerwoną pomadką, której nałożyła po prostu za
dużo.
Zasługi Westwood dla sztuki i świata mody są niezaprzeczalne – pracując razem z Malcolmem McLarenem wywarła olbrzymi wpływ na modę nowofalową i punkową. To ona w końcu ubierała
słynnych Sex Pistols. Mając 68 lat dalej ubiera się tak jak 30 lat temu, i choć jej kolekcje wciąż mają dobre notowania, sama Vivienne zaczyna wyglądać jak karykatura samej siebie. Co
widać właśnie na brytyjskiej premierze filmowej.
_____________________________________________
NIE PRZEGAP:
>>> Zajrzyj do tajemniczego ogrodu
>>> Idealny biustonosz dla karmiącej matki




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!