Kto w końcu ubrał Carlę Bruni?
Jeśli tylko nie pozuje nago, kreacje pierwszej damy uosabiają słynną francuską prostotę. Żona prezydenta Francji to prawdziwa modowa patriotka. To nie przypadek, że swoje stroje kupuje głównie w butikach Christiana Diora. Być może w podzięce, a może dla reklamy projektujący dla słynnego domu mody John Galliano, swoją najnowszą kolekcję zaprojektował w hołdzie Carli Bruni-Sarkozy.
- Jak przeżyć festiwalową imprezę?
- Można mieć warunki i ich nie pokazać
- Eksponowanie dekoltu nie musi być wulgarne
- Prezydencie, zrób mi dziecko
- Haute couture trafia na półki
- Seksowna armia dobrze wyposażona
- Zmarła pierwsza top-modelka
- Jak Carla Bruni uwiodła Sarkozy'ego
- Gdy kobieta smakuje jak cukierek...
- Bo w czarnym jest demoniczny seks
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pod koniec marca świat obiegło zdjęcie nagiej Carli, zrobione przed 15 laty, gdy pracowała jako modelka. Było to na chwilę przed wyjazdem francuskiej pary prezydenckiej na Wyspy Brytyjskie. Normalna kobieta z pewnością zapadłaby się pod ziemię. Ale nie Carla Bruni. Co zatem zrobiła skandalistka? Bynajmniej się nie zawstydziła. A na spotkanie z królową Elżbietą II włożyła skromny toczek i prosty szary płaszczyk, zaprojektowany przez głównego projektanta marki Dior, Johna Galliano. Od Diora były również dodatki: skórzane rękawiczki, torebka oraz balerinki, które dla podkreślenia w pełni francuskiego gustu Carli miały widoczne logo.
Wyróżniony dom mody nie próżnował i poszedł za ciosem. Projektując kolekcję haute - couture jesień/zima 2008 John Galliano inspirował się m.in. ucieleśnieniem nowego francuskiego szyku, czyli stylem Carli Bruni-Sarkozy.
Modelki wystąpiły więc w Paryżu w dość eleganckich kreacjach, jednak mocno ekstrawaganckich. I dość pikantnych. Nie zabrakło bowiem skórzanych dodatków: pasków, butów i rękawiczek o mocnym zabarwieniu fetyszystycznym. Dla stonowania atmosfery kreacje wykańczały ugrzecznione toczki.
Przede wszystkim jednak na wybiegu królowała elegancka kobiecość. Modelki przechadzały się w zwiewnych, tiulowych spódnicach lub klasycznych kostiumach z paskami podkreślającymi talię. To bardzo przypadło do gustu znawcom mody. Pojawiły się nawet głosy, że dzięki Carli John Galliano w końcu okiełznał swoją wybujałą wyobraźnię. A dom mody Dior zamiast prezentować nadmiernie teatralne kolekcje pełne udziwnionych kreacji, znów zacznie ubierać kobiety z klasą.
Kolekcja Johna Galliano dla domu mody Dior - jesień/zima 2008:




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!