Plastic is fantastic

Portorykańska piosenkarka Ivy Queen i szwedzka modelka Victoria Silvstedt to przykład piękności, które w nadmiarze korzystają z zabiegów upiększających. Mocno rozjaśnione włosy, tony makijażu, sztuczne rzęsy i pstrokate paznokcie plus kilka interwencji chirurga plastycznego. W efekcie ich wygląd niewiele ma wspólnego z naturalnym kobiecym pięknem. Co jednak ważniejsze wpisuje się w bezwzględne kanony estetyki tanich kolorowych pism. A mają jasne wymagania: lepiej mieć za dużo kolagenu w ustach, niż krzywy nos.

Królowe tandety

Tandetny wizerunek sprawdza się również na scenie. Niemiecka wokalistka zespołu Cascada nie przejmuje się tym, że wiek i figura już nie ta, by nosić różowiutkie gorseciki. Z daleka i tak nikt nie zobaczy zmarszczek, a słodki efekt będzie osiągnięty. Amy Winehouse też uwielbia przesadzać. Jednak słodkości to nie jej specjalność. Angielska imprezowiczka ma za to ogromną słabość do tandety. Wystarczy spojrzeć na jej znak rozpoznawczy, czyli kuriozalną fryzurę i makijaż. Prawdziwa królowa podrzędnych salonów piękności.

Wieś tańczy i śpiewa

Kicz to jednak przede wszystkim znak rozpoznawczy muzyków specjalizujących się w country. Od patrzenia na wielki biust i pstrokate żakieciki Dolly Parton oraz kowbojskie kapelusze jej kolegów można dostać oczopląsu. I co z tego, że oglądamy to już od paru dziesiątek lat. Są rzeczy, do których po prostu nie można się przyzwyczaić.

Chciałoby się damą być

Kreacja Kelly Rowland i Aline to niestety pechowy przykład tego, co dzieje się, jeśli pełna temperamentu piosenkarka chce się zamienić w elegancką diwę. Jak na damy za dużo wzorów, falbanek i zieleni.

Nie każdy ma poczucie humoru

Na kicz jest jednak sprawdzony sposób. Można go potraktować z przymrużeniem oka. Kreacje Bootsy Collinsa i jego żony Patti to doskonały przykład tego, jako można zabawić się modą i pożartować ze standardów obowiązujących w świecie rozrywki. Niestety nie wszyscy mają tyle dystansu do siebie. Kolejna kreacji Ivy Queen raczej nie nastraja do śmiechu. Złoty łańcuch wokół wielkiego biustu, po którym zalotnie drapią gigantyczne pazury? No, to już przesada.

Za różowa landrynka

Są jednak gwiazdy, dla których słowo przesada nie istnieje. Jordan czyli brytyjska odpowiedź na Pamelę Anderson nie przyjmuje do wiadomości, że większość jej kreacji jest po prostu za różowa. Różowa sukieneczka i legginsy są może i zalotne, ale po to jej suszarka i prostownica do włosów z różowymi ornamentami?