... Tym razem jednak porady dotyczyły mody, a konkretnie interpretacji stylu glamour. Sądząc po tym, co w tej kwestii zaproponowała stylistka Jolanta Czaja, można się domyślać, że ta modowa konwencja albo nie jest jej szczególnie bliska albo ekspertka chciała zażartować z widzów. Trudno bowiem wziąć na poważnie to, co pokazała.

Przygotowane przez nią stylizacje nie tylko nie miały wiele wspólnego ze stylem glamour (pierwotnie był on utożsamiany z modą z czerwonych dywanów, czyli motywami takimi jak blask, przepych i elegancja), ale były wręcz groteskowe i oszpecały modelki.

To, że zestawy są dość kontrowersyjne, zauważyli już sami prowadzący program. Marcin Prokop, przypatrując się ubraniom polecanym przez stylistkę na randkę, powiedział na przykład "Na randkę, to chyba do dużego pokoju w tych kapciach"...

Podobne odczucia miało wielu internautów i ekspertów ds. mody, którzy skomentowali program z Sieci. Oto niektóre ich wypowiedzi:

"Przecierałam oczy ze zdumienia". "Trudno uwierzyć, że te dziewczyny ubrała stylistka". "Pan Dorota Wellman wygląda lepiej, niż modelki". "O ubraniu/przebraniu pani stylistki już nawet nie wspomnę." "Stylistka chyba nie wie, co to glamour".

Zobaczcie koniecznie filmik z poradami stylistki, które wywołały tę burzę.