Torebka to ważny element każdej stylizacji. Za jej pomocą - jeśli dodać do tego buty - można niemal dowolnie "nadawać charakter ubraniom" i "odświeżać" wielokrotnie wykorzystane już zestawy. Aby tak się stało, dodatek nie musi oczywiście być drogi, ani markowy, ale nie od dziś wiadomo, że marki wiele znaczą - nie tylko w modzie, ale także w motoryzacji, produktach kosmetycznych i wielu innych.

Jeszcze do niedawna logo Michael Kors na ubraniach i dodatkach był w Polsce symbolem luksusu, ale po tym, jak światowe notowania marki spadły, bo stała się ona zbyt masowa, tak obrandowane produkty nie są już "dobrem z najwyższej półki". Szczególnie torebki sygnowane tym znakiem nie uchodzą za luksusowe, ale na pewno żadna kobieta nie pogardziłaby takim gadżetem. Ba!, wiele pań - ze względu na zaporową cenę - może tylko pomarzyć o takim dodatku, z którym właśnie pojawiła się pani premier Kopacz.

Za ten model torebki Michael Kors trzeba zapłacić co najmniej 1200 zł. Myślicie, że ten gadżet jest warty takiej ceny?