Gdy Levi Strauss w 1853 roku otwierał swą pierwszą hurtownię dżinsu, nie spodziewał się, że tkanina ceniona wśród ówczesnych osadników i poszukiwaczy złota ze względu na solidną strukturę, stanie się obiektem pożądania wśród wyrafinowanych miłośniczek mody. Dwudziesty wiek konsekwentnie torował denimowi drogę na modowy piedestał.

W latach 40. westerny przyniosły seksownych kowbojów siedzących okrakiem na swych rumakach w dżinsowych spodniach, lata 50. z kolei były czasem amerykańskich żołnierzy na przepustce, którzy z ulgą zrzucali mundur na rzecz swobodnego denimowego outfitu.

Potem był James Dean i jego buntowniczy image, a następnie czas hippisowskiej wolnej miłości – naturalnie w dżinsowych dzwonach.

Wreszcie przyszły lata 80. – dla wielu znawców mody czas kiczu, wywrotowych idei modowych i absolutnej rewolucji w postrzeganiu atrakcyjności fizycznej. Gwiazdy lansowały cały wachlarz nowatorskich sposobów wyróżnienia się w kolorowym tłumie, między innymi stylizacje bazujące tylko i wyłącznie na denimie. Dziś wracamy do tego trendu! Dżinsowy total look jest aktualnie bardzo na topie, o czym świadczą modowe wystąpienia fashionistek pokroju Rihanny, Mirandy Kerr czy Gwen Stefani. To trend, który niewątpliwie łączy kilka pożądanych w modzie wartości – nonszalancję, niewymuszony seksapil i efektowny look.