To już nie są żarty. Uczestniczki programu przeniosły się z telewizyjnego studia i domu modelek w jak najbardziej realny świat. Z wyzwaniami modowego show-biznesu musiały zmierzyć się w stolicy mody – Paryżu. Tam ich potencjał do zostania topomodelkami sprawdzali uznani eksperci. Jak poradziły sobie dziewczyny z Top Model na prawdziwych castingach i podczas profesjonalnej sesji w plenerze? Która z uczestniczek pożegnała się z szansą na wygraną?

W Paryskim stylu i szyku

Jak przekonują prowadzący, modelka ma być płótnem, na którym projektant, makijażyści i styliści wymalowują ostateczne dzieło. Jednak dobrze, żeby sama modelka również posiadała wyczucie stylu i potrafiła stworzyć udaną stylizację. Zadaniem dziewczyn było udowodnić, że są w stanie ubrać się zgodnie z paryskim stylem i szykiem. Ich umiejętności sprawdzał Vincent McDoom, trener modelek znany z francuskiej edycji programu. Ekspert pochwalił przede wszystkim Anię i Honoratę.

W pogoni za castingami na... rowerze

Kolejne zadanie miało sprawdzić teoretycznie mało związane z modelingiem umiejętności – dziewczyny miały w krótkim czasie dotrzeć na cztery, rozmieszczone w różnych częściach Paryża, castingi. Wymagało to umiejętności sprawnego poruszania się po mieście, za pomocą narzuconego środka lokomocji – rowerów. Dziewczyny podzieliły się na dwie pary, piąta, Ania, miała wykonać zadanie samodzielnie. Kto wie, czy właśnie działanie w pojedynkę nie zaprocentowało. Podczas spotkań z projektantami to właśnie Ania zebrała najwięcej pozytywnych opinii i tylko ona została zaproszona na wszystkie cztery pokazy mody. Najgorzej wypadła Honorata – projektantom nie podobały jej się zbyt szerokie, jak na ich oczekiwania, biodra modelki. Honorata nie została zaproszona na żaden z pokazów.

Sesja zdjęciowa: Moulin Rouge i blask reflektorów

Trzecim zadaniem była sesja zdjęciowa. Z nie byle kim - Andre Rau to francuski fotograf, który ma na koncie portrety największych sław show-biznesu. Ze szczególną determinacją do sesji podeszła Honorata, która chciała nadrobić straty po poprzednim zadaniu. Rzeczywiście, i tym razem pokazała się od dobrej strony. Fotograf chwalił Honoratę za profesjonalizm, umiejętne ustawianie się do światła i wyjątkową urodę. Każda z pozostałych uczestniczek również usłyszała pochwałę od Rau.
Wyjątkowa sesja przypadła Oldze – wieczorem, w świetle reflektorów i w scenerii Moulin Rouge. Olga pozowała otoczona tłumem gapiów i w towarzystwie modela. Dziewczyna była zachwycona i słusznie podejrzewała, że tej sesji zazdroszczą jej pozostałe uczestniczki.

Werdykt: Paryż nie pokochał Honoraty

Przyszedł czas na werdykt jury i wyeliminowanie dziewczyny, która najsłabiej poradziła sobie z zadaniami. Opinie nie były jednomyślne – nawet magiczna sesja Olgi nie zyskała aprobaty wszystkich. Asia została określona przez Vincenta mianem kolejnej nudnej blondynki z Europy Wschodniej. Ekspert bronił za to Honoraty, podkreślając jej fotogeniczność. Zdjęcie Honoraty nie spodobało się większości członków jury i to ta uczestniczka, wraz z Michaliną, była zagrożona. To Honorata również pożegnała się z programem. Eksperci nie kryli zdziwienia i żalu. Marcin Tyszka twierdził, że nie wierzył dotąd, by dało się zrobić Honoracie złe zdjęcie. Dawid Woliński twierdził, że był przekonany, iż Paryż pokocha Honoratę za jej talent i wyjątkową urodę. Joanna Krupa pocieszała Wojtkowską, że na Paryżu świat się nie kończy. Sama Honorata zadeklarowała, że nie ma wątpliwości, że chce pracować w modelingu i zamierza konsekwentnie realizować swój plan.