Byłeś gościem łódzkiego tygodnia mody, jak oceniasz jesienną edycję?

Robert Kupisz: - W Łodzi było świetnie. Widać, że ta impreza coraz lepiej się rozwija. Zobaczyć można coraz ciekawsze kolekcje i więcej gości z zagranicy. Podoba mi się, że jest bardzo duże zainteresowanie ze strony młodych ludzi, przyjeżdża dużo blogerów i prawdziwych fanów mody. Ponieważ impreza odbywa się w Łodzi, a nie w Warszawie to jest jak najmniej celebrytów, a jak najwięcej ludzi związanych z modą. To uczciwe i naturalne. Prawdziwe święto mody, na które ludzie przyjeżdżają przede wszystkim oglądać kolekcje i o nich rozmawiać. Dla mnie to czas, kiedy mogę się spotkać ze znajomymi, którzy na co dzień są zabiegani.

Nie myślałeś o zaprezentowani tam swojej nowej kolekcji?

Moja kolekcja będzie miała swój pokaz pod koniec listopada w Warszawie. To będzie bardzo osobisty, kameralny pokaz, który wymaga wyciszenia. Jej temat też jest dość szczególny, dlatego nie chciałem się pokazywać między innymi projektantami, potrzebowałem się trochę odizolować. Póki co zdradzę tylko tyle, że temat kolekcji jest bardzo polski.

Czy trzymasz się wyznaczanej przez fashion week sezonowości?

Troszeczkę uciekam od określonych porami roku kolekcji. Zrobiłem już wiosnę/lato na nadchodzący sezon, a teraz robię już zimę na 2012 rok. Wyprzedziłem te podziały, ale z drugiej strony prezentowałem w letniej kolekcji szale, marynarki i płaszcze, ponieważ w Polsce mamy bardzo chłodne dni latem i bardzo ciepłe jesienią. To się miesza, a ja robię rzeczy, które można ze sobą zestawiać i nie są ściśle określone sezonami.

A jak dalej będzie się rozwijać twoja kariera w świecie mody?

Właśnie otworzyliśmy butik w Warszawie przy ulicy Mokotowskiej. Poprzednia kolekcja cieszyła się takim powodzeniem, że było to konieczne. Poza tym mam propozycje i trwają rozmowy na temat współpracy z większą firmą, która zajmuje się produkcją butów, kożuchów, skór oraz dodatków i chce trochę zmienić linię. Ale oczywiście najbliższa mojemu sercu jest moja autorska kolekcja, zwłaszcza, że działam pod swoją marką dopiero pół roku. Ciągle się uczę i rozwijam i wcale nie jestem taki pewien sukcesu - ciągle się stresuję. Czasami nie mogę spać w nocy. Nad każdym modelem pracuję bardzo długo - dopóki nie powstanie rzecz, którą sam chciałbym nosić. Damskie rzeczy też szyję według zasady, że tak ubrane kobiety chciałbym oglądać. W modzie stawiam na uczciwość. Sam chodzę w swoich ubraniach i robią to też moi przyjaciele np. Magda Mielcarz. To odzież dla ludzi, którzy mogliby się ze mną estetycznie identyfikować.

Robert Kupisz jest nie tylko jednym z najbardziej znanych polskich fryzjerów, ale w przeszłości również uznanym tancerzem i nauczycielem tańca. W 2011 roku przeprowadził kolejną rewolucję w swoim życiu zawodowym oficjalnie debiutując jako projektant mody. Nieoficjalnie od lat projektował, przerabiał, farbował, szył i stylizował swoje ubrania, zdobywając uznanie branży modowej. Wielokrotny zdobywca tytułu najlepiej ubranego mężczyzny roku. Pierwsza kolekcja, rockowa i niepokorna, została entuzjastycznie przyjęta zarówno przez media, jak i przyjaciół i klientów Kupisza.