Pobudka w domu Top Model, poranna kawa i czas na kolejne zadanie. Tym razem dziewczyny pod okiem Martyny Wojciechowskiej uczyły się jak dobrze wypaść przed kamerą. Tylko na pozór było to łatwe, bo w czasie odpowiedzi na „trudne pytania” ich uwagę skutecznie rozpraszał trzymany na rękach wąż boa, legwan lub skorpion. Kto poradził sobie najlepiej z tym zadaniem?

Wieczorem do domu modelek przybył Michał Piróg, który oznajmił, że zabiera je na imprezę. Trudność polegała na tym, że czasu na wyszykowanie miały tyle, co zajmowała jazda do klubu. Przyszłe modelki przebierały się i malowały w limuzynie, którą jechały na przyjęcie. Na miejscu impreza już trwała, a gośćmi byli znani ludzie ze świata mody. Uczestniczki musiały odnaleźć Teresę Rosati, Małgosię Baczyńską, Evę Minge, Tomasza Jacykowa oraz Roberta Kupisza. Niestety nie wszystkie nazwiska były im znane. Z każdą, z tych osób uczestniczki miały porozmawiać. Wygrywała ta, która wywrze na gościach dobre wrażenie i wszyscy ją zapamiętają Czas operacyjny na tę misję wynosił 15 minut.

Kolejnego dnia modelki spotkały się z królową polskiej kuchni – Magdą Gessler. Dziewczyny przyjechały do jej restauracji głodne, więc Magda uraczyła je wystawnym śniadaniem. Dania wyglądały pięknie, ale żadna z dziewczyn nie wiedziała co je. Okazało się, że pięknie wyglądająca potrawa z malinami, którą z wielkim apatytem spałaszowała Honorata to bycze jądra. Honorata przyznała, że jej smakowały, ale myślała, że je coś sojowego, więc jej zaskoczenie było ogromne. Zaraz potem okazało się, że dziewczyny
w czasie sesji będą pozowały z tym co zjadły w wersji surowej. Jakie były ich reakcje? Czy poradziły sobie z tą niecodzienną materią? Odpowiedzi na te pytania widzowie znajdą już dziś, 26 października, o godz. 21.30 w programie „Top Model. Zostań modelką”, emitowanym na antenie TVN.