Sexy pink-premierowa: polski number one

Jak pokazuje doświadczenie, stroje małżonek prezydentów i premierów są skrzętnie oceniane i szeroko komentowane. Sukces oznacza duże wsparcie dla męża, porażka – niepochlebne opinie, żarty, a nawet - ośmieszenie urzędu.

Wszyscy pamiętamy sukienkę małżonki ówczesnego premiera Leszka Millera, jaką założyła na wizytę cesarza Japonii. Niewyszukana letnia sukienka usiana napisami „love”, „sexy”, „pink” nie tylko nie należała do najbardziej stylowych. Z pewnością była tak daleko od etykiety, jak to tylko możliwe… Cesarz i cesarzowa nie wiedzieli, gdzie oczy podziać, a i sama premierowa chowała się za mężem…


Schetyna jak na szpilkach

Dlaczego na tym zdjęciu Grzegorz Schetyna wygląda, jakby siedział jak na szpilkach? Bo tak jest w istocie…

Pod koniec stycznia tego roku Szef klubu Platformy Obywatelskiej właśnie szykował się do wystąpienia przed kamerami, gdy wyszła na jaw katastrofa. Były wicepremier zorientował się, że popruły mu się spodnie. Spotkanie na Politechnice Warszawskiej miało odbyć się na siedząco, więc popruta nogawka nie uszłaby oczom kamer i widzów. Schetyna załatwił sprawę po męsku: od razu zażądał szpilek i dosztukował nogawkę.


Jolanta Kwaśniewska: podkasana prezydentowa

Zanim stała się arbiterką stylu, Jolanta Kwaśniewska miała stylowe wzloty i upadki. Od początku jako pierwsza dama zachwycała figurą, uroda i elegancją, dorzej bywało z etykietą. Tak, jak podczas pamiętnej wizyty królowej angielskiej Elżbiety II. Krótka, znacznie przed kolana spódnica złamała podstawowe zasady etykiety, Efekt? Przydomek „Podkasana prezydentowa”. Ten nie był jedynym. Specyficzna fryzura Kwaśniewskiej zaowocowała z kolei przydomkiem "Shazza".


Nelli Rokita: polityczny Michael Jackson

Zapewne wielu tęskni za tą niezwykle barwną postacią. Nelli Rokicie nie sposób było odmówić wyjątkowego stylu. Skrajna nonszalancja w podejściu do zasad ubioru owocowała kolejnymi wpadkami. A jednak… coś w tym było. Choćby takie białe skarpetki i czarne buty jak u Michaela Jacksona… No, może, gdyby nie ten szpic…


Anna Komorowska: złe dobrego początki

Teraz w swoim życiu otworzy nowy rozdział jako pierwsza dama. Stylista Tomasz Jacyków wróży jej powodzenie w tej roli. Ale jeszcze dwa lata temu Anna Komorowska, podczas wizyty prezydenta Republiki Portugalskiej Anibala Cavaco Silva, pokazała, że nie zna jednej z podstawowych zasad ubioru. Obszerniejszy rozmiar wymaga jednolitych odcieni i prostych fasonów. Sute kroje i wyraziste wzory są zdecydowanie odradzane!


Łamanie etykiety? Jej to wychodzi!

Etykieta stroju, choć już łagodniejsza, niż jeszcze kilka lat temu, nadal ściśle reguluje, co wolno, a co nie na oficjalnych spotkaniach. Kto ją łamie, musi polec… No, z pewnymi wyjątkami. Michelle Obama łamie ją raz za razem, a i tak zasłużyła na miano najbardziej stylowej pierwszej damy. To, co innym nie uchodzi, ona przekuwa w sukces. Przeforsowała w dyplomatycznej modzie odsłonięte ramiona, intensywne kolory i obfitą biżuterię. Była Tą_Która_Objęła_Królową_Angielską. Ale nawet ona zastosowała się do zasady: zawsze należy wypaść skromniej, niż brytyjska monarchini