Jennifer Lopez - za długie nogawki

J.Lo zazwyczaj wygląda świetnie. Należy do grona najpiękniejszych i najlepiej ubranych kobiet świata. Potrafi umiejętnie podkreślić wszystkie swoje atuty: zgrabne nogi, ponętny biust i oczywiście kształtną pupę. Jej styl to ponadczasowa kobiecość: pięknie prezentuje się w długich, wieczorowych sukniach i seksownych krótkich spódniczkach. Potrafi też zadawać szyku się w spodniach. Kilka dni temu na jednej z hollywoodzkich imprez zachwycała białym, idealnie dopasowanym garniturem (zdjęcie po lewej).

Po tym występie nagle zupełnie straciła wyczucie (co widać na zdjęciu po prawej). Wybierając się na casting w Nowym Jorku, podczas którego wybierała tancerzy do nowego teledysku, J.Lo znów postawiła na modny męski styl. Biała koszula, kamizelka i szerokie spodnie. No właśnie - to, że były szerokie to żaden problem - nogawki w stylu Marleny Dietrich będą przebojem nadchodzącej jesieni. Gorzej, że były za długie o kilka centymetrów. Mimo, że Jenny włożyła wysokie szpilki nogawki ciągnęły się za nią po ziemi.

I już nie chodzi tylko o walory estetyczne, ale o względy bezpieczeństwa. To cud, że latynoska piękność nie wywinęła orła. Przed zbliżającą się trasą koncertową, taki strój to chyba niezbyt rozsądny pomysł. No chyba, że Jennifer chce się nabawić kontuzji tak jak jej koleżanka - Rihanna.


Britney Spears - czarny postrach salonów

Naśmiewać się ze strojów byłej księżniczki popu można praktycznie codziennie. Gust i elementarne poczucie estetyki piosenkarka straciła już kilka ładnych lat temu. Teraz przestała w ogóle o siebie dbać. Zazwyczaj chodzi w porozciąganych podkoszulkach i okropnych szortach, które są bezlitosnym dowodem na to, że po urodzeniu dwójki dzieci wciąż nie może odzyskać dobrej formy.

Okazuje się, że Britney równie źle wygląda, jak postanawia się wystroić. Na tygodniu mody w Nowym Jorku pokazała się w halkowej małej czarnej, do której dobrała błyszczącą marynarkę o kanciastym kroju. I popełniła kardynalny błąd prowincjonalnych elegantek - obie część garderoby były w innym odcieniu czerni.

Sytuację pogorszył jeszcze makijaż. Bitney nie wie, że krwistoczerwone usta nie pasują każdej kobiecie, szczególne wtedy, gdy pomadka jest krzywo rozprowadzona. Fryzura nie wymaga komentarza.




Kirsten Dunst - bary ala Arnold Schwarzenegger

Czerń okazała się mało łaskawa również dla gwiazdy "Spider-Mana" Kirsten Dunst. Młoda aktorka jest znana ze świetnego gustu. Potrafi umiejętnie łączyć elementy glamour z młodzieżowym luzem. Ale i jej zdarzają się gorsze dni.

Na wywiadzie w telewizji NBC pokazała się w czarnym, wielkim swetrze, który optycznie poszerzył jej ramiona i drastycznie skrócił szyję. Najgorsze jest jednak to, że choć pomalowała usta i oczy, zapomniała o odpowiedniej ilości pudru. Kamery wydobyły więc wszystkie defekty jej cery. Modna opaska także nie uratowała niezbyt świeżych i źle ufarbowanych włosów gwiazdy... Obraz nędzy i rozpaczy.


Daryl Hannah: dzidzia piernik

Aktorka nie ma już kształtów, które pamiętamy z "Kill Billa”, ale wciąż czuje się pięknie i gładko. Rzeczywistość jednak trochę się rozmija z jej wyobrażeniami. Każdy może przytyć i się zestarzeć, ale nie trzeba się tym chwalić.

Na pokaz mody w Hollywood Daryl wybrała dziewczęcą sukieneczkę w kwiatuszki i płaskie sandałki. Nasuwa się tylko jedno pytanie: skoro chciała wyglądać jak słodka dziewczynka, to po co eksponowała silikonowy biust?






Helena Boham Carter i Tim Burton - nie z tej bajki

Ta para od lat znajduje zajmuje pierwsze miejsca na listach najgorzej ubranych gwiazd. Wciąż jednak jest wierna estetyce śmietnikowo - bajkowej. Poszarpane suknie i rozmazany makijaż Heleny jakoś jednak pasują do potarganych włosów Tima. Takim oryginałom można chyba wybaczyć nawet najdziwaczniejsze stroje. Oni są po prostu z innej bajki.