Wiosna w pełni, więc w mojej szafie pojawiła się bluzka w żywym zielonym kolorze. Mam nadzieję, że dzięki niej uda mi się przyspieszyć rozkwit wiosny a jednocześnie zaspokoić głód przystrojenia się w nowe szaty, drzemiący o tej porze roku w każdej kobiecie. Jej zakup wyraźnie poprawił mi humor po zimowej depresji.

Kolory, w których rozkwitam - zdarzają mi się małe szaleństwa, np. płócienna marynarka w kolorze odblaskowego, wręcz świecącego błękitu, albo stroje w nasyconej ognistej czerwieni. Ale najbardziej lubię elegancko, praktycznie i zawsze modną czerń oraz połączenia brązu z turkusem.

Najlepiej czuję się w spodniach. Spódnice, jeśli już kupuję, są falbaniaste w soczystych barwach, takich, jak pomarańcz. Sięgają kostek albo kolan. Uwielbiam też krótkie kurteczki, łączące elegancję ze stylem sportowo-militarnym. Najlepiej czuję się w naturalnych tkaninach: bawełnie, jedwabiu i płótnie.

Mój strój na każdą okazję to prosta sukienka z Zary w kolorze czekolady. Skromna i elegancka. Do mnie pasują raczej klasyczne rzeczy, ale u innych podziwiam egzotykę, niekonwencjonalne połączenia kolorów i nakrycia głowy, takie jak turbany.

Moja mania to okulary i czapki. W moim rodzinnym domu jest specjalny stojak na okulary, które przybywają w szaleńczym tempie. Niektóre wyglądają już jak muzealne eksponaty. Moje ulubione to te w stylu lat 60. Noszę je z szerokimi wełnianymi i luźnymi, odjazdowymi beretami lub z ażurowymi czapkami, w których robieniu na szydełku specjalizuje się moja babcia. Moim ulubionym beretem jest biały z daszkiem. Od wyśmiewanego moheru odróżnia go wielki beżowy kwiat z materiału, wręcz zaburzający proporcje, przez co beret staje się małym dziełem sztuki. Innym ulubionym przeze mnie nakryciem głowy jest myśliwska czapka z second handu, z którą da się zrobić wszystko.Ma daszek i po bokach długie uszy, które można zapiąć na głowie, pod brodą lub wcale.

Obuwie musi być kobiece i wygodne. Lubię czółenka na maleńkim obcasie o łagodnych secesyjnych liniach, na co dzień jednak chodzę w sportowych butach. Jeśli mam wyglądać elegancko, wybieram wysoki obcas i choć w szafie mam buty tylko w ciemnych odcieniach, jest we mnie odważne marzenie posiadania czerwonych szpilek. Podobno każda z nas o nich marzy, bo symbolizują jednocześnie tajemniczą kobiecość i wyzywającą drapieżność. Latem lubię buty, które jednym delikatnym paskiem przykrywają stopę a także japonki, mające w sobie coś egzotycznego, i delikatne sandałki.

Ozdobą mojego stroju są przede wszystkim apaszki, często kontrastujące z ą ubrania. Moja ulubiona, w czarno-białe paski po skosie, ma w sobie coś afrykańskiego. Dzięki niej nawet monochromatyczny strój zmienia się w szalony. Torebki, które noszę, są najczęściej w stylu sportowo-militarnym, pojemne, z dużą ilością kieszeni. Z biżuterii wybieram najchętniej drewniane malowane korale albo zdobiony bursztyn lub kamień na delikatnej żyłce. Ograniczam się zawsze do jednego elementu, zbyt wiele biżuterii odbiera kobiecie subtelności.

Wzorem doskonale ubranej kobiety jest dla mnie Kayah. Podoba mi się jej nietuzinkowy, bardzo kobiecy, trochę etniczny styl.

Mężczyźni wolą blondynki, a blondynki wolą mężczyzn, którzy są zadbani i zamiast sztywnej elegancji wolą luźny, sportowy styl, bo to mówi mi trochę o ich charakterze. Dobrze, kiedy jest w tym coć asymetrycznego, taka kloszardowska elegancja z fantazją. To jest szalenie męskie.

1. Zielony naszyjnik, Spring, 29 zł
2. Bluzka, Autograf, 89 zł
3. Kolczyki, Spring 12 zł
4. Czapka z daszkiem, Galeria Centrum, 59 zł
5. Torebka, Solar, wzór
6. Naszyjnik z bursztynów, Spring, 32 zł
7. Apaszka w ukośnie pasy, Galeria Centrum, 59 zł
8. Kurtka, Big Star, 189 zł
9. Czerwona spódnica, Frodo, 129 zł
10. Czerwone szpilki, Gortz, 299 zł
11. Sweterek, Mango, 105 zł
12. Sukienka, Solar, 369 zł
13. Tenisówki, Vagabond, wzór
14. Balerinki, Gortz, 159 zł
15. Spódnica, Echo, 124 zł