W końcu i w Sejmie zaświeciło słońce. "Poczułam wiosnę" - wyznaje "Faktowi" odmieniona posłanka Jolanta Szczypińska. "Słońce i to coś w powietrzu... Mam jakieś cieplejsze uczucia w sercu" - dodaje tajemniczo.

Jej nowe wcielenie to nie tylko nowe uczesanie, ale też makijaż i garderoba. Wiceszefowa klubu PiS dodaje, że za jej metamorfozą nie stał żaden sztab wizażystów. "Ja jestem oporna na doradców" - tłumaczy.