Dziennik.plModa

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 26°C

Armani: Oni kradną moje modele!

2009-01-21 | Ostatnia aktualizacja: 11:03 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jak to wśród konkurencji bywa, w świecie mody pojawił się spór pomiędzy największymi: Armani kontra Dolce & Gabbana! Przyczyną ma być skopiowanie jednego z modeli mistrza Armaniego.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Skopiowali model spodni z mojej kolekcji” – powiedział Gorgio Armani włoskiej gazecie "Corriere della Sera”. Twierdzi, że Dolce & Gabbana użyli jego projektów podczas przygotowań swojej kolekcji jesień/zima 2009, którą zaprezentowali podczas tygodnia mody w Mediolanie. Domenico Dolce i Stefano Gabbana tymczasem odpierają zarzuty: "Z pewnością musimy się jeszcze wiele nauczyć. Ale nie od niego”.

Sera Leo Dell’Orco, prawa ręka Armaniego zaprezentował dziennikarzom fotografie ocieplanych spodni z najnowszej kolekcji Dolce & Gabbana, oraz jego własny projekt, który w 2008 roku stworzył dla Armaniego. Znawcy branży powstrzymują się jednak od ocen, czy model rzeczywiście został skopiowany, czy też podobieństwo jest przypadkowe.

"Styl Armaniego nie jest i nigdy nie był dla nas źródłem inspiracji. Przestaliśmy oglądać jego pokazy już kilka lat temu” – twierdzą z kolei Domenico Dolce i Stefano Gabbana.

Podobne kłótnie pomiędzy największymi projektantami zdarzają się naprawdę rzadko. Komentatorzy świata mody zauważają, że obecny spór porównać można jedynie do tego, jaki miał miejsce w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku – Yves Saint Laurent pozwał wówczas Ralpha Laurena za rzekome skopiowanie projektu czarnego smokingu i sprawę wygrał.

EP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane

Najczęściej komentowane

«