Li Lo już nigdy nie pojawi się w "Elle"
Aktorka dostała zakaz pojawiania się w brytyjskim wydaniu pisma. Po tym jak urządziła całej ekipie najgorszą sesję zdjęciową w ich karierze, podziękowali jej dozgonnie za współpracę. Podobno prawdziwą gwiazdę poznaje się po tym, że nie grymasi podczas pracy. LiLo najwyraźniej do tej ligi nie należy…
- Ona też nie wstydzi się swojego cellulitu!
- Co się stało z gustem Angeliny Jolie?
- Co ona robi, że jest taka piękna?
- Romans z żonatym zniszczył jej reputację
- J.Lo: Powrót do figury sprzed ciąży był koszmarem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Podczas pracy nad wrześniowym wydaniem brytyjskiego "Elle", ekipa mało nie wyszła z siebie. Na okładce i w środku numeru miała pojawić się Lindsay Lohan jako gwiazda miesiąca.
ZAPOMNIAŁA, COŚ ZWINĘŁA I POSZŁA SIĘ OPALAĆ
Nie dość, że aktorka spóźniła się na zdjęcia mocno, bo zapomniała o wszystkim i była w Paryżu, to jeszcze potem. gdy już dojechała, uciekła do swojego pokoju hotelowego. A potem, gdy wszyscy na nią czekali, poszła się opalać w solarium.
Jakby tego było mało z planu zginęły ciuchy i biżuteria od projektantów za grube tysiące funtów – nikt nie obwinia o to Lindsay, ale oczywiście wpłynęło to na wrażenia całego zespołu. Lorraine Candy, wydawca pisma, powiedziała, że była to najgorsza sesja zdjęciowa w jej karierze.
Choć Lindsay musiała chyba bawić się świetnie, skoro zostawiła jej po wszystkim kartkę ze słowami: "Powtórzmy to jeszcze kiedyś" – Lorraine napisała we wstępniaku numeru, że aż powiesiła sobie te kartkę nad biurkiem, tak niewiarygodna była cała sytuacja.
___________________________
NIE PRZEGAP:
>>> Oto kobiety, które chcą zmniejszyć biust
>>> Ikony stylu w rozmiarze XXL
>>> Czy Miss Polonia w tym stroju może
wygrać?





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!