Za niewielkimi skrawkami materiału przemawia wiele - chociażby fakt, że w bikini opalisz się lepiej. Jednak jeżeli jesteś osobą spędzającą wolny czas aktywnie, nie raz pewnie gorączkowo szukałaś w wodzie rozwiązujących się troczków od biustonosza czy spłoniona zbiegałaś z boiska do siatkówki, ręką przyciskając do piersi trójkąty materiału. Tu przyznasz na pewno, że jednoczęściówka ma tę wyższość na dwu-, że jest zwyczajnie wygodniejsza.

NA KOMPLEKSY NAJLEPSZY JEST KOSTIUM

Bywa także, że nie chcesz pokazywać brzucha. Może ukrywasz rozstępy po ciąży? Albo mocno schudłaś i skóra nie jest tam specjalnie jędrna? Nie ma powodu, żebyś czuła się niemodna i zaniedbana przez producentów, przebierając w bezkształtnych workach w nieładne wzorki, bo w tym roku kostiumy jednoczęściowe są szalenie modne - co oznacza nie tyle, że wreszcie możesz być trendy, ile, że bez problemu dostaniesz coś dla siebie w każdym prawie sklepie.
Może zasugerujesz się tym, co przygotowali dla nas projektanci z górnej półki?

Mathew Williamson ostatnio zaprojektował kilka sztuk odzieży dla popularnej marki H&M. Trzeba przyznać, że nie tylko projekty dla sieciówki tchną świeżością i oryginalnością. Jego propozycja na lato to kostium o prostej linii, którego jedyną ozdobą jest lamówka przy dekolcie, wyszyta z połyskliwych koralików. Mocny kolor plus czarno biały wzorek? Dający po oczach efekt. Trudno ominąć wzorkiem tak ozdobiony biust! Tył kostiumu jest mocno wycięty, jednak by zapewnić wygodę, a i dodać pieprzyku, przez plecy biegnie troczek. Cena: 320 euro.

Supermodne są ostatnio kostiumy, które z tyłu wyglądają jak dwuczęsciowe. Dół i góra są połączone kawałkiem materiału, który nie przekracza szerokością szerokości twojego brzucha. Z tyłu zaś widać majtki i staniczek na cienkim pasku. Propozycja firmy Zimmerman przypadnie do gustu tradycjonalistkom. Strój jest czarny, w graficzne wzory, częściowo przejrzysty. Wiązany na szyi z szerokimi miseczkami - nadaje się takż dla biuściastych. Cena: ok. 374 euro.

Szeroki asortyment kostiumów jednoczęściowych ma także firma La Perla. Zacznijmy od klasyki, ale nieco rozweselonej. Czarny kostium może wydawać się nudny, szczególnie że z przodu wygląda bardzo zwyczajnie. Uwagę przyciąga natomiast oryginalny tył. Designerzy firmy ozdobili go bowiem koronkową aplikacją przebiegającą przez plecy. Opaleniznę będziesz pewnie miała zabawną, ale jeśli wzory ładnie sie odznaczą - twój znikający letni "tatuaż" nie pozostawi nikogo obojętnym! Cena: ok. 388 euro.

Kolejnym modelem La Perla, który całkiem subiektywnie uznałyśmy za interesujący, jest złotawy kostium z amerykańskim wiązaniem. Urzeka barwą, ale i jego krój jest szalenie ciekawy: dwuwarstwowe marszczenia na biuście pomagają trzymać wszystko na miejscu, a wiązanie udaje lśniący naszyjnik. Ma kolisty kształt, jest obszyte połyskującymi koralikami - wygląda naprawdę ekskluzywnie. Tył: całkiem zwykły. Ilość ozdób: idealna. Cena: ok. 512 euro.

I jeszcze jedno cacko z La Perla. Tym razem srebrnoszary kostium bez ramiączek, tak jak poprzedni wiązany na szyi. Troczki są ozdobione kołem i kwadratem w kolorze starego złota, są dość grube, zatem nie będą się wrzynać. Marszczenia na gorsie nie tylko powiększają kobiece atrybuty, ale także stanowią przeszkodę dla wścibskiego oka plażowego obłapywacza. Cena: ok. 375 euro.

A teraz coś dla pań pragnących talii jak osa. Pomysłowa aplikacja na kostiumie projektu Tary Matthews optycznie wysmukla i sprawia, że twoja talia wyda się węższa. Kolory pasują do piaszczystych plaż, że o opalonej skórze nie wspomnimy. To właśnie monochromatyzm aplikacji jest kluczem do sukcesu. Strój ma klasyczny kształt, jest wyposażony w usztywniane miseczki, które biorą biust i sprawią, że z dekoltu wyjrzą krągłe jabłuszka. Cena: ok. 286 euro.

Bardzo zainteresowała nas kolekcja Melissy Odabash. Szczególne wrażenie zrobiły na nas trzy modele. Zacznijmy od ultraseksownego kostiumu z lśniącą aplikacją na miseczkach. Górę i dół połączono z przodu. Miseczki są usztywnione, a dodatkowo ozdobione wspomnianą aplikacją. Z tyłu mamy zwykłe bikini. Ponieważ dekolt sięga aż do pępka, projektant zadbał o wygodę użytkowania i połączył w okolicach miseczek brzegi dekoltu. Cena: ok. 325 euro.

Propozycję numer dwa spokojnie można nazwać drogocenną. Złoty kostium bez ramiączek przyciąga wzrok już z daleka, ma modny kształt, a majteczki jeszcze bardziej udatnie imitują bikini - mają słodkie wiązania po bokach. Połączenie stylu dyskotekowego z dziewczęcym daje tu naprawdę ciekawy efekt. na opalonym ciele kostium nie będzie miał sobie równych jak plaża długa i szeroka. Cena: 219 euro.

Ostatnia propozycja odsyła do mody lat 60. Frędzle wracają do łaska, a w przypadku tego kostiumu maja pewną istotną funkcję - odwracają wzrok od niedoskonałości figury, na przykład zasłaniają pupę. Krój - jak powyższy model. Strój nie ma ramiączek, więc dodatkowo zwraca uwagę na dekolt. Niestety, nie utrzyma prawdopodobnie obfitego biustu, jednak średniej wielkości lub mały będzie się w nim czuł pięknie wyeksponowany. Cena: 599 euro.

ZOBACZ TAKŻE:

>>> Czy niska cena niesie wysoką jakość? Marka F&F podbija Polskę

>>> Z taką torebką mogłabyś być naga