To naszym zdaniem najbardziej udana metamorfoza ostatnich lat. Agnieszka nosiła kiedyś tandetne stroje, krasiła je złotymi paskami i pantofelkami rodem z bazaru. Zawsze nadmiernie opalona, latem w zwiewnych, zazwyczaj niemodnych sukienkach, szokowała modowych purystów. Ostry makijaż i tendencja do imprezowania zaowocowały pogorszeniem i tak nadszarpniętej reputacji.

Tymczasem Frytka wysubtelniała. Na jedną z ostatnich premier filmowych załozyła bardzo kobiecy zestaw: białą koszulę, kamizelkę i znakomicie dobrane do całości spodnie. Zmieniła fryzurę, co nie umknęło niczyjej uwadze: teraz dawna Frytka ma na głowie ekstrawagancką, ale gustowną falę, co czyni ją podobną do ikon mody i urody lat osiemdziesiątych.

Za tę wielce korzystną zmianę przyznajemy Agnieszce 10 punktów, czyli według nomenklatury jury pewnego programu rozrywkowego wszystko, co przyznać możemy. Tak trzymać.