Zdaje się, że rumuński projektant Catalin Botezatu czuję się prawdziwym spadkobiercą legendarnego księcia Drakuli. Jego ostatni pokaz zatytułowany "Pogrzeb” odbył się w wyjątkowo mrocznej i iście wampirzej atmosferze.

Czarne powłóczyste suknie z koronkami idealnie komponowały się z grobowymi minami modelek. Najbardziej zaskakującym elementem pokazu były jednak fryzury. Ciasno-zapleciony warkocz postawiony na sztorc na głowie - to według Botezatu - najbardziej stosowne uczesane na pożegnalną uroczystość.