Umorusane modelki zaprezentowały w Paryżu najnowszą kolekcję Jeremy'ego Scotta na sezon wiosna/lato 2008. Wszystkie wyglądały, jakby własnie wyszły z konteneru na odpadki, skąd wyłowiły sobie nowe łaszki. Jednak, gdy się im bliżej przyjżeć, okazuje się, że sukienki są dobrze skrojone i uszyte z luksusowych tkanin.

Śmietnikowe inspiracje

Kto powiedział, że panna młoda powinna wyglądać jak księżniczka? A gdyby tak dla odmiany ubrać ją w blaszany śmietnik, a na głowę na welon nasunąć jej kask?

Scott radzi również, by długo nie zastanawiać się, co na siebie założyć przed uroczystą kolacją. Wystarczy podeptać glanami jedwabny szlafrok, by zostały na nim ślady, przepasać się modnym, szerokim paskiem, a na głowie położyć wieko od kosza na śmieci. I gotowe!

Tax & bus sukienka
Kolorowe sukienki w geometryczne wzory przypominają nawierzchnię jezdni i znaki drogowe. W takiej kreacji nie sposób zniknąć w szarym, jesiennym tłumie.



Foliowe worki nie tylko na śmieci...

Cóż... zamiast mówić "nie mam co na siebie włożyć", lepiej sięgnij po worki na śmieci i wykreuj z nich obcisłą sukienkę i puchaty płaszcz. Jeremy Scott tak zrobił, a co więcej, tak zachwycił się swoim projektem, że pokazał go całemu światu.

Kapelusz z szerokim rondem

Kapelusz do złudzenia przypominał pokrywki od blaszanych śmietników. Ale to nie jedyna ozdoba modnej kobiety. Do łask wracają klipsy. Najlepiej duże, jednokolorowe duże kulki.



Czy ta kolekcja się komuś podoba, czy nie, nikt nie ma chyba wątpliwości, gdzie Scott najczęściej bawił się z kolegami w dzieciństwie...