To ona gawędziła z najznamienitszymi postaciami tego świata. To ona jadała z prezydentami i koronowanymi głowami. To ona udziela narodowi „Lekcji stylu”. A jednak swego czasu również ona miewała spektakularne wpadki. Jej niewłaściwemu ubiorowi poświęcały uwagę nawet zagraniczne media. Jolanta Kwaśniewska sama przyznaje, że od 1995 roku, na początku swojej drogui w roli pierwszej damy, przechodziła trudne chwile. Musiała nauczyć się stylu – dziś będącego jej znakiem rozpoznawczym. Oto jej wpadki.

czytaj dalej...


KWAŚNIEWSKA VEL SHAZZA

Taką fryzurę nosiła starożytna królowa Kleopatra, w czasach nowożytnych zaś królowa rodzimej sceny disco-polo. No i... żona lidera lewicy. Już w 1993 roku ciemna prosta fryzura z wyraźną grzywką ściągnęła na Jolantę Kwaśniewską dużo krytyki i złośliwych komentarzy. Zyskała nawet przydomek „Shazza”.



czytaj dalej...




BARBIE Z PAŁACU

Przydomek gwiazdy disco-polo nie był jej jedynym. Nazywano ją również „Barbie z pałacu”, „Barbie dla dorosłych” , „płaczącą Barbie”oraz - złośliwie - „Lady J”, w nawiązaniu do chwalonej za wyczucie smaku Lady Diany. Czy skojarzenie ze słynną lalką odzianą w róże jest na miejscu?



czytaj dalej...


PODKASANA PREZYDENTOWA

To było jedno z ważniejszych i najbardziej prestiżowych spotkań pierwszej damy. Skończyło się jedną z największych i najbardziej komentowanych wpadek. W 1996 roku podczas wizyty brytyjskiej monarchini Elżbiety II w Polsce Jolanta Kwaśniewska wystąpiła w spódnicy przed kolana, oczywiście znacznie krótszej niż królowa. Obie te rzeczy są uważane za ogromny nietakt. Media ochrzciły ją „podkasaną prezydentową”.



czytaj dalej...


NIEUGIĘTA

Żądano wydłużenia spódnic noszonych podczas oficjalnych spotkań i uroczystości. Jolanta Kwaśniewska broniła się przed tą presja jeszcze w 1996 roku twierdząc, że w dłuższych spódnicach wygląda koszmarnie. Później okazało się, że w dłuższych też prezentuje się świetnie. Pani Kwaśniewskiej dostało się też za suknię, którą miała na sobie, gdy odbierała telewizyjnego Wiktora. Czarną kreację zaprojektowaną przez nikogo innego jak Teresę Rosati, nazwano „oponką”.



czytaj dalej...


PRZYĆMIĆ SAMĄ KRÓLOWĄ

Kontrowersji związanych z wizytami brytyjskiej monarchini było więcej. Podczas jednego z przyjęć wydanych na cześć Elżbiety II Jolanta Kwaśniewska wystąpiła w kreacji skrytykowanej jako ociekającej złotem i błyskotkami. A zgodnie z protokołem nie wolno przyćmić wystawnością kreacji stroju królowej. Na pierwszych wieczorowych sukienkach Kwaśniewskiej nie zostawiano suchej nitki.

czytaj dalej...



CZARNE I CZERWONE CZYLI NOWY STRÓJ NARODOWY

Teresa Rosati wspomina przypadek, który dziś śmieszy, ale przecież był jedną z najgorszych rzeczy, jaka może kobiecie przytrafić się w dziedzinie stroju. Prezydentowa Kwaśniewska i Rosati, wówczas żona Ministra Spraw Zagranicznych, podczas wizyty państwowej w Watykanie wystąpiły w niemal identycznych kreacjach: czarne spódnice i czerwone żakiety ze złotymi guzikami. Zorientowały się zbyt późno, by zmienić stroje. Obie panie dostrzegły komiczną stronę sytuacji. . „Potem śmiałyśmy się, że Włosi pomyślą, że czarna spódnica i czerwony żakiet to polski strój narodowy!" – opowiada Teresa Rosati.


METAMORFOZA


W końcu przelała się czara krytyk i pani prezydentowa zadbała o zmianę wizerunku. Zaczęła nosić dłuższe spódnice i pokazywać się zawsze eleganckich damskich garniturach. Z obiekty powszechnej krytyki stała się obiektem powszechnych zachwytów, a nawet bywała wymieniana wśród najlepiej ubranych kobiet w kraju.



czytaj dalej...



LEKCJE STYLU

Innym tez zaczęła doradzać dłuższe fasony i minimalizm. „Hołduję powiedzeniu: im więcej wiem, tym mniej potrzebuję. Spróbujcie, to się sprawdza!” - pisze w swojej książce zatytułowanej "Lekcja stylu". Już wie, kiedy spódnica jest za krótka. "Aby sprawdzić, czy spódnica jest odpowiedniej długości, należy stanąć z rękoma opuszczonymi wzdłuż ciała. Jeśli środkowy palec dosięga jej brzegu, oznacza to, że jest za krótka” – wyjaśnia w swojej książce.

czytaj dalej...




DORADZAĆ OBAMIE

Dziś Jolanta Kwaśniewska jest tak dużym autorytetem w dziedzinie mody, stylu i oczywiście protokołu dyplomatycznego, że może wyrokować na temat stroju największych osobistości. Na przykład – skrytykować Michelle Obamę. „Jest wspaniałą kobietą, ale w niektórych momentach myślę, że przydałaby się jej lekcja stylu” – powiedziała w rozmowie z tvn24. Amerykańska pierwsza dama została przez Kwaśniewską za zbyt krótkie spódnice i … zbytnią skromność stroju na spotkaniu z Elżbietą II. Czy czegoś nam to nie przypomina?