Takiego zdjęcia na okładce z pewnością nie zaakceptowałaby legendarna Anna Wintour, redaktor naczelna amerykańskiej edycji „Vogue”, która zainspirowała twórców filmu „Diabeł ubiera się u Prady”. Na szczęście fotografik Steven Meisel i naczelna Franca Sozzani z włoskiej edycji biblii mody zdecydowali nie trzymać się utartych schematów i postawić na oryginalność.

Dzięki temu możemy oglądać zaskakujące i często śmieszne zdjęcia takiego oblicza mody, jakiego na co dzień nie oglądamy. Wystrojone modelki zamiast paradować pewnym krokiem sfotografowane są podczas upadków. Zamiast wymalowanych piękności oglądamy dziewczęta w trakcie nakładania make-upu czy przed lub po pokazie, jak zmęczone palą papierosy. Do tego możemy oglądać całe tłumy ludzi, którzy za kulisami pracują na finalny efekt na co dzień uwieczniany na fotografiach. Co sądzicie o nowatorskich zdjęciach? Niszczą magię świata mody czy wręcz przeciwnie – jeszcze bardziej fascynują?

Więcej zdjęć z tej nietypowej sesji zobaczysz tutaj: TUTAJ.