Szok! Płaskie buty na czerwonym dywanie
Podobno niebotycznie wysokie szpilki to niezbędnik eleganckiej kobiety - w szczególności na specjalne okazje, a taką jest bez wątpienia występ na czerwonym dywanie w Hollywood. Jednak pewna słynna pani odważnie złamała tę żelazną zasadę gwiezdnego dress code’u.
- Oto piękne gwiazdy bez cienia makijażu
- Rachel Weisz idzie na wojnę z botoksem
- Luzacki styl a la Keira Knightley
- Oto najbardziej zniekształcone stopy świata
- Nierówna walka gwiazdy z suknią
- Szokująca prawda o polskim show-biznesie
- Gwiazdy, które wyglądają jak bezdomni
- Ubrała się, jak na skandalistkę przystało
- Wpadka Cichopek – znowu...
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Susan Sarandon na hollywoodzkiej premierze swojego najnowszego filmu pojawiła się w szykownej sukni i… parze błękitnych butów o zupełnie płaskim obcasie. W zeszłym miesiącu na londyńskiej premierze obrazu zatytułowanego „The Lovely Bones” gwiazda miała na sobie modne obecnie niebotycznie wysokie obcasy, teraz postanowiła przerzucić się na coś znacznie wygodniejszego, łamiąc przy tym obowiązujące na czerwonym dywanie zasady.
Gdyby to zrobiła młodziutka gwiazdka, media zapewne nie zostawiłyby na niej suchej nitki. Jednak 63-letnia Sarandon jest uznaną aktorką i słynącą z
elegancji kobietą, a wiek i doświadczenie mają swoje prawa. Coraz głośniej robi się o zdeformowanych nieodpowiednim obuwiem stopach gwiazd i poważnych problemach zdrowotnych amatorek szpilek.
Kto wie, może niebawem baleriny i czółenka staną się największym krzykiem mody? Nie dlatego, że projektanci nagle postanowią ulżyć obolałym kobiecym nogom, ale po prostu z
konieczności…






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!