Oto szpilki zrobione z... ropuchy
W znanej baśni zgubiony pantofelek pozwala księciu odnaleźć ukochaną. W innej dziewczyna całuje ropuchę i zamiast wstrętnego płaza staje przed nią przystojny książę. Tu mamy dwa w jednym: elegancki pantofelek wykonany z ropuchy. No dobrze, tylko kogo teraz pocałować?
- Znani fetyszyści i ich szokujące upodobania
- Nie tylko Polki wariują dla Choo
- Wszystko o twoich szpilkach
- Jak zdeptać kobietę?
- Zobacz, co się stało ze stopami modelki
- Gwiazdy też padają ofiarą szpilek
- Oto najdroższe buty świata
- Kierpce czy obcasy? Po prostu kierpcasy!
- Oto najbardziej zniekształcone stopy świata
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak donosi australijski serwis Couriermail, pewna projektantka postanowiła temu najbardziej nielubianemu w Australii zwierzęciu dać nowe życie – tym razem w roli modnego
akcesorium… Karine Emanouel, projektantka obuwia z Melbourne, stworzyła szpilki wykonane ze skóry jednego z gatunków ropuch.
„Z punktu widzenia projektanta skóra ropuchy jest bardzo podobna do skóry węża ale chciałam stworzyć coś oryginalnego, a przy tym pomóc środowisku” – mówi
Emanouel. „Ropuchy są szkodnikami. Są przy tym jadowite i wstrętne, więc robię coś dobrego dla środowiska przemieniając je w coś pięknego i użytecznego” –
tłumaczy.
Buty o kilkunastocentymetrowych obcasach są zdobione ropuszą skórą na noskach. Do produkcji jednej pary butów potrzebna jest skóra sześciu płazów. Wysoka cena szpilek (540 dolarów) jest uzasadniana pracochłonną procedurą zdejmowania skóry z tych zwierząt. „Skóra jest bardzo droga: zwierzę jest małe i jej zdjęcie to mrówcza praca” – opowiada Emanouel.
Obuwie dostępne jest w kolorze beżowym i czarnym. Można je nabyć za pośrednictwem firmowej strony australijskiej projektantki Czy serce amatorek oryginalnych i eleganckich szpilek zmiękczy los tych na pozór mało sympatycznych zwierząt? Przypomnijmy, że nawet tak
popularne płazy mogą znaleźć się na granicy zagłady. Tak stało się z żabami, zbyt intensywnie odławianymi po to, by ich udka trafiły na stoły "smakoszy".























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!