Autorka książki "Vegano Italiano", czyli Rosalba Gioffre urodziła się na włoskim Południu, a dokładnie w Kalabrii. Obecnie mieszka we Florencji a jedzenie i gotowanie od zawsze było jej ogromną pasją. Doświadczona food stylistka i autorka książek kulinarnych jest bardzo wrażliwa na kwestie związane z weganizmem. Na początku gotowała wykorzystując typowe dla kuchni wegańskiej techniki i składniki, często zupełnie egzotyczne. W końcu zaczęła wykorzystywać tradycje kulinarne, które zna od zawsze, modyfikować przepisy wzbogacając je szczyptą fantazji.

Wyrazem tego jest właśnie książka "Vegano Italiano". Co mogą mieć ze sobą wspólnego kuchnia wegetariańska i tradycyjna kuchnia włoska? Przepisy, smaki i składniki. Tak brzmi najkrótsza i najprostsza odpowiedź. Okazuje się, co udowadnia Rosalba, że na włoskich stołach, od Lombardii, poprzez Toskanię, a na Kalabrii kończąc od zawsze gościły bezmięsne potrawy, skropione aromatyczną oliwą z pierwszego tłoczenia. Włoska kuchnia to nie tylko spaghetti bolognese, bistecca fiorentina i szynka parmeńska. To smaczne i często szybkie dania stworzone na bazie makaronów, warzyw sezonowych takich jak bób, karczochy, czy szparagi a także chrupiącym pieczywie lub cieście na pizzę.

W książce znajduje się 150 przepisów podzielonych na cztery kategorie zgodnie z porami roku. Na uwagę zwłaszcza teraz w sezonie letnim zasługują przepisy na klasykę taką jak pizza ze świeżymi pomidorami i peperoncino, czy makaron z rzymską sałatą. Smacznie prezentuje się tagliatelle z młodą fasolą, czy rigatoni w sosie z papryki i selera naciowego oraz mocno sezonowe luksusowe fritto misto z warzyw sezonowych. Tym, którzy gustują w ostrzejszym wydaniu kuchni włoskiej śmiało można polecić wypróbowanie przepisu na diabelskie bakłażany. Fanom słodkości z pewnością przypadną do gustu czereśnie gotowanie w sosie cynamonowym albo "Jelu i Miluni", czyli arbuzowa galaretka.

Gioffre we wstępie do swojej książki tłumaczy, dlaczego jako włoska weganka w pierwszej kolejności wybiera lokalne produkty, typowe dla regionu, w którym żyje. "W rzeczywistości, w kilku przepisach przedstawionych w tej książce wprowadziłam mleko roślinne oraz margarynę – dlatego tylko, że nie miała wyboru" – pisze. Broniąc teorii, że można gotować wegańskie dania, używając wyłącznie tradycyjnych produktów, wyjaśnia jak używać niektórych wegańskich zamienników jak mleka i sery roślinne, płatki drożdżowe, czy seitan. Udowadnia przy tym, że kuchnia roślinna we włoskim wydaniu, bez problemu trafi w gust nawet "zadeklarowanych mięsożerców".