Mało kogo trzeba przekonywać o tym, że wege burgery są zdrowsze od tradycyjnych mięsnych i oczywiście mniej kaloryczne. Jakie dokładnie produkty warto do nich wrzucić by były nie tylko zdrowe, smaczne, ale przede wszystkim by się nie rozpadły?

- W wege burgerach bardzo często stosuję płatki owsiane, czy różnego rodzaju kasze. Obydwa produkty są świetnym zagęstnikiem i bardzo skutecznym. Nigdy nie używam w tym celu mąki – mówi Tomasz Królikowski, kucharz prowadzący warsztaty w Cook Up Studio oraz szef kuchni dietetycznej Fit Pack.

Burgery wege dzieli na dwie kategorie. Te warzywne oraz sporządzane z wszelkiego rodzaju roślin strączkowych jak fasola, cieciorka albo soczewica.

Najlepsze kasze, które sprawdzą się w burgerze zarówno pod względem konsystencji jak i smaku to kasza jaglana i gryczana. Z warzyw dobrze jest wybrać sezonowe. W sezonie zimowym korzenne takie jak marchewka, burak, a nawet ziemniak, latem cukinię, czy kalafiora. – Do takiego warzywnego albo kaszowego burgera idealnie pasować będzie salsa z upieczonej papryki z dodatkiem oliwy i soku z limonki albo delikatny dip jogurtowy z dodatkiem czosnku – tłumaczy Królikowski – Często robię też tak, że piekę buraka w folii, łączę go z kaszą i dodaję siekaną kolendrę albo miętę oraz sól i pieprz. Przy tej wersji też doskonale sprawdza się ten jogurtowy dip. Jego zdaniem do warzywnych i kaszowych burgerów idealnie pasują też sery takie jak pleśniowy, brie, czy parmezan.

Jak łączyć składniki aby się nie rozpadły i zachowały odpowiednią konsystencję? – Z racji tego, że kasza wchłania cały płyn, dobrze jest łączyć ją z warzywami. Najlepsze proporcje to 1/3 kaszy i 2/3 buraka. Takie burgery będą soczyste a w smaku nie będą przypominać kawałka drewna – wyjaśnia. Warzywa do wege burgerów można zarówno upiec, jak i ugotować a same kotlety smażyć albo upiec w piekarniku. – Ta druga wersja będzie bardziej fit – tłumaczy. Wystarczy 20-30 minut i temperatura 160 stopni aby były ciepłe i lekko chrupiące.