Jej przepisy znajdziesz na każdej poczcie. Nie uwierzysz, ile książek już sprzedała. Kim jest siostra Anastazja?

| Aktualizacja:

17 książek, 4 mln sprzedanych egzemplarzy, 30 tys. fanów na portalu społecznościowym. Okrzyknięta pierwszą kucharką Rzeczpospolitej. Jej przepisy kupisz nawet na poczcie, czekając na odbiór listu poleconego. A jednak siostra Anastazja jest dość tajemniczą osobą. Wszelkie kontakty z mediami obsługuje wydawnictwo, a ona sama wywiadów najchętniej udziela za pośrednictwem maila.

wróć do artykułu
  • ~PiS owski lekarz pierwszego kontaktu
    (2017-04-16 10:59)
    Zakonnica w Kościele !!! Szczyt bezpotrzeby ! Życie w środowisku mężczyzn o innej inż normalna, orientacji seksualnej jest wyjątkowo trudne. Zakonnica w Kościele jest zepchnięta na margines, przeznaczona wyłącznie do prac poślednich, do sprzątania, gotowania, do posług księżom, swoim panom. To niewolnica kościoła. Nikt jej nie słucha, nie potrzebuje, ubrana jak pingwin, zmuszona do udawania radości i zadowolenia. A tak naprawdę zakonnice to kłębki nieszczęścia. Po kilku latach takiej służby Bogu, ich dusze robią się bardziej gorzkie niż piołun...
  • ~aa
    (2017-04-16 12:11)
    Ciekawe kogo okradła aby wydać książki, pewnie podatników i niepełnosprawnych jak zwykle.
  • ~realista51
    (2017-04-16 14:56)
    żenada
  • ~blu
    (2017-04-16 15:21)
    a co robi z kasą ? zasila rydzyka ?
  • ~ad
    (2017-04-16 15:21)
    Po jej przepisach mam wysypkę
  • ~k
    (2017-04-16 18:29)
    Zazdrosnicy PO-lactwa nie moga pojac ,swoimi chciwymi, ptasimi mozdzkami ze mozna robic cos dobrego dla innych z dobrego serca nie liczyc na zaplate.
  • ~internautka 50+
    (2017-04-17 07:21)
    A zarabiają Francuzi bo poczta jest Francuzka Wolę szukać przepisów w internecie.
  • ~oz
    (2017-04-18 08:25)
    Nic tylko pozazdrościć. 4 miliony sprzedanych egz., średnio po 25 zł (w życiu nie miałem rękach jej książki, ale przyjmijmy średnią cenę), autor dostaje jakieś 10-15% ceny sprzedaży. W przypadku takiej gwiazdy można bezpiecznie przyjąć 12%. To daje wypłatę dla autora w wysokości 12 000 000 (dwunasty milionów), po opodatkowaniu (50% wolne bo mamy do czynienia z dziełem twórczym) do daje jakieś 10 milionów na rękę.Parę milionów w tamtą stronę, parę w tą. Zebranie przepisów, nawet do 17 książek, to praca nieporównywalna z napisaniem normalnej książki. Można to zrobić poświęcając na to nie więcej niż pół godzinki dziennie. Biznes bardzo fajny, można pozazdrościć. Pytanie brzmi tylko: gdyby ta kobieta nie była firmowana przez kościół (instytucję posłaną nie po to by pokazywać ludziom jak dogadzać swojemu podniebieniu, ale po to, by głosić Zmartwychstanie), czy sprzedałoby się 4 miliony ezg? Nie ma szans. To jest typowe działanie Kościoła w Polsce -- roztrwania swój autorytet na biznesiki zrażając coraz więcej ludzi. Za 10 lat, w całej Polsce będzie chodziło nie więcej niż 10% ludzi (już teraz niektórych regionach tak jest ). Za 20 lat - 3%. Kościoły będą puste. Kto będzie winien? Liberalizacja? Laicyzacja? Masoni? Cykliści? Niestety, biznesmeni w sutannach. Do cholery. KOŚCIÓŁ NIE JEST OD TEGO BY UCZYĆ GOTOWANIA. Jedyny sposób by ich powstrzymać to nie zasilać ich biznesów. Jeżeli zależy ci na kościele książką kucharską kup od świeckiego, od siostry zakonnej kupuje jedynie książki o życiu duchowym.
  • ~ktoś
    (2017-04-18 08:25)
    A KTO jest jednym z głównych udziałowców Banku Pocztowego? Nie kler przypadkiem? ;)

Może zainteresować Cię też: