Półki sklepowe uginają się od różnych rodzajów musli. Wybór jest ogromny: płatki kukurydziane, żytnie, owsiane, jęczmienne, pszenne. Jako dodatki najczęściej spotkamy suszone lub liofilizowane owoce, słonecznik, len, konopie, orzechy, otręby, czekoladę, miód, kasze, nasiona i inne. Wysokiej jakości musli to zdrowy, szybki a przede wszystkim łatwy do przygotowania posiłek. Dobrze skomponowana mieszanka zawiera wiele pożywnych dla człowieka składników: błonnik, białko, zdrowe tłuszcze Omega-3 i Omega-6, a także witaminy i minerały.

Takie śniadanie daje bardzo dużo energii, wpływa pozytywnie na nasze myślenie, oczyszcza jelita i poprawia ogólną sprawność całego organizmu. Jednak żeby tak było, musimy włożyć trochę chęci i energii na poszukanie dobrej jakościowo mieszanki – mówi Magdalena Kuklik, technolog żywienia z Mixit.pl.

Musli nie znaczy sam cukier

W komforcie polegającym na dużym wyborze nie byłoby nic złego, gdyby nie fakt, że większość mieszanek musli dostępnych w hipermarketach zawiera niezdrowe związki, tłuszcze, konserwanty, a przede wszystkim dużą ilość cukru. Czym więc należy się kierować przy wyborze dobrego musli?

Wybierając musli w sklepie, przede wszystkim nie dajmy się skusić przekonującymi określeniami typu „fit”, „zdrowie”, „odchudzające”. Dobrze jest dokładnie przeczytać i przeanalizować skład na etykiecie opakowania, ponieważ często możemy się zdziwić, jak wiele niepotrzebnych rzeczy dodają do mieszanek producenci musli. Najważniejszą rzeczą, którą powinniśmy sprawdzić, jest zawartość cukru. W musli występuje on głównie w karmelizowanych lub suszonych owocach albo w dodatkach takich jak oblane czekoladą chrupki, muszelki, kulki, płatki – mówi ekspertka.

Oczywiście, drobna ilość czekolady to jeszcze nie przestępstwo, jednak kiedy w musli cukier występuje na drugim miejscu w składzie, to jest on dominującym składnikiem mieszanki.

Takie musli nie jest zdrowe. Nadmiar cukru w codziennej diecie powoduje otyłość, próchnicę zębów, stany zapalne i rozwój grzybów w organizmie. Musimy również pamiętać o tym, że cukier ukrywa się pod takimi nazwami składników jak „słód”, „syrop glukozowy”, czy „syrop glukozowo-fruktozowy” – mówi dr Anna Januszewicz, psycholog specjalista psychodietetyki z wrocławskiego Instytutu Psychodietetyki.

Uwaga na konserwanty i tłuszcze trans

Zdrowe musli to takie, które nie zawiera sztucznych konserwantów i utwardzonych tłuszczy. Te natomiast znajdują się najczęściej nie tyle w samych płatkach, co w dodatkach.

Występujący w suszonych owocach dwutlenek siarki nadaje im atrakcyjną, jasną barwę, jednak obniża dostępność witamin z grupy B i witaminy A oraz może być niebezpieczny dla alergików i osób chorych na astmę – tłumaczy Magdalena Kuklik. Ponadto, nadmiar tego związku w spożywanych produktach może obniżyć ciśnienie tętnicze, a także wywołać zapalenie oskrzeli.

Popularnymi konserwantami występującymi w musli są również węglany sodu i amonu. Duże spożycie któregokolwiek z tych związków powoduje zaburzenia żołądkowo-jelitowe i podrażnienia śluzówki przewodu pokarmowego. Większa dawka może być przyczyną krwawienia żołądkowo-jelitowego, wymiotów i biegunek.

W niektórych, zwłaszcza tych słodkich mieszankach producenci często używają również tłuszczów trans. Najbardziej popularny z nich to obecny w niemal połowie artykułów spożywczych olej palmowy, często używany również do produkcji biopaliw i kosmetyków. Zawiera on duże ilości nasyconych kwasów tłuszczowych, a najbardziej szkodliwy jest w formie utwardzonego tłuszczu palmowego.

Utwardzone tłuszcze roślinne zawierające tłuszcze trans wykazują negatywne działanie na układ sercowo-naczyniowy, ponadto nadmiar tłuszczu powoduje przyrost tkanki tłuszczowej oraz przyczynia się do rozwoju cukrzycy typu II – wyjaśnia dr Anna Januszewicz.

Rodzynka rodzynce nierówna...

Decydując się na zakup najtańszego musli, właściwie możemy być pewni, że składniki pochodzą z masowych upraw, gdzie najważniejsza jest ilość, a nie jakość. Potwierdza to zresztą ich cena. Na opakowaniach sklepowych musli często znajdziemy jedynie szczątkowe informacje dotyczące pochodzenia składników. Tylko nieliczni producenci musli szanują klienta i informują go o kraju pochodzenia każdego ze składników. Warto takich poszukać albo samemu skomponować sobie musli ze składników, które są sprawdzonego pochodzenia, najlepiej z certyfikatem BIO.

Samodzielne kompozycje

Lepszej jakości płatki, orzechy czy ziarna oraz owoce suszone na słońcu, bez dodatku sztucznych konserwantów znajdziemy w sklepach z ekologiczną żywnością. Zapewne zapłacimy za nie trochę więcej, ale wtedy będziemy mieć pewność, że wiemy, co jemy, a dodatkowo będziemy mogli sobie skomponować taką mieszankę, jaką chcemy, nie ograniczając się do proponowanych przez producenta zestawów. Oczywiście, wymaga to trochę więcej czasu i pracy.

Samodzielne poszukiwanie składników i komponowanie musli jest oczywiście możliwe ale nieraz czasochłonne. Jeśli nie chcemy ograniczać się do tych podstawowych smaków, zwykle musimy odwiedzić odpowiedni sklep i sprawdzać różne produkty pod kątem składu. Z tym nie ma problemu, kiedy mamy czas i energię na uważne zakupy, jednak, kiedy tylko nadejdzie bardziej stresujący okres, zaczynamy kupować codzienne produkty w sklepie pod domem, a tam o zdrowe musli lub składniki do jego skomponowania bywa trudno – mówi dr Anna Januszewicz.

Zadowalamy się więc w takich sytuacjach tym, co jest. Dodatkowo, kiedy jesteśmy przepracowani, łatwiej ulegamy pokusom i jeśli wybór zdrowej wersji musli nie jest zachęcający, istnieje ryzyko, że skusimy się na to o atrakcyjnym smaku ale nieatrakcyjnym składzie. Dlatego jeśli komuś samodzielne komponowanie swojego musli wydaje się zbyt skomplikowane i czasochłonne, jest jeszcze jedna możliwość.

Można skomponować sobie swoje własną mieszankę musli w specjalnych sklepach internetowych, w których jest duży wybór dobrych jakościowo składników – mówi Magdalena Kuklik.

Takie ułatwienia mogą realnie wpływać na to, czy uda nam się realizować postanowienie o zdrowym odżywianiu, czy też nie.

Myślę, że warto korzystać ze wszelkich ułatwień, jeśli chodzi o zdrowe jedzenie. Ważne bowiem jest to, by zdrowe produkty gościły na naszych stołach stale, a nie tylko wtedy, gdy mamy dużo czasu na ich przygotowanie – radzi dr Anna Januszewicz.

Dopiero decydując się na samodzielne komponowanie mieszanki, możemy być pewni, że nasze musli naprawdę będzie zdrowym pożywieniem, a nie pustymi kaloriami przeplatanymi konserwantami i innymi zbędnymi dodatkami.