Kolor mówi

Nie trzeba szukać nalepki z napisem „eko” lub „bio”, by rozpoznać ogórki, które rosły o własnych siłach, bez zbędnej chemii. Certyfikacja ekologiczna wiąże się z kosztem, który dla małych gospodarstw bywa zbyt wysoki. Nie oznacza to jednak, że ogórki, które pochodzą z rodzinnych upraw, nie są ekologiczne.

Wielu rolników uprawia ogórki dla własnej rodziny, a na sprzedaż przeznacza jedynie nadwyżki. W takich przypadkach o chemii nie ma mowy – mówi Przemek Sendzielski, założyciel targu internetowego www.ranozebrano.pl.

Nie zawsze istnieje możliwość sprawdzenia źródła pochodzenia ogórków. Nawet jeśli opis głosi „Polska” lub „Krajowe”, sami możemy dociec, czy producent danych ogórków oszczędził nam zbędnej chemii, czy też bardziej niż na naszym zdrowiu zależało mu na przyspieszeniu wzrostu warzyw i szybkim zbiorze plonów.

Na targu czy w sklepie warto przyjrzeć się kolorowi ogórków i wybierać te z jaśniejszą skórką. Bardzo ciemna skórka świadczy o przenawożeniu gleby nawozami azotowymi – wyjaśnia Sendzielski.

Sposób na ogórki kiszone

Okres zbioru ogórków wydłużył się w Polsce o kilka tygodni, lecz nadal na lipiec i sierpień przypada przysłowiowy „sezon ogórkowy”. Na stołach króluje wówczas mizeria i ogórki małosolne, a w spiżarniach kiszą się powoli samodzielnie przygotowane przez Polaków weki. To, czy nasze ogórki kiszone będą twarde i chrupiące, nie zależy jedynie od czasu przechowywania na półce.

Ogórki, które chcemy zakisić, powinny być zebrane z samego rana, najlepiej jeszcze przed godziną ósmą. To dlatego, że o poranku ogórki są najbardziej jędrne. Jest to związane z wysokim o tej porze ciśnieniem soków, napierającym na ścianki komórkowe. W ciągu dnia to napięcie spada. Efekt zawekowania późno zebranych ogórków jest taki, że po zakiszeniu stają się miękkie i zwiotczałe – mówi ekspert.