Jak wynika z badań archeologicznych, kukurydzę uprawiano już 5 000 lat temu na terenie dzisiejszego Meksyku. Za jej ojczyznę uważa się Amerykę Środkową i Południową, gdzie wywarła ogromny wpływ na rozwijające się starożytne cywilizacje. Była istotnym źródłem pożywienia, a jej uprawa przyczyniła się do wyparcia kultury zbieracko – łowieckiej i przejścia do gospodarki rolniczej. Ponadto otaczano ją kultem religijnym, który narodził się z wiary, że bogowie ulepili człowieka z mąki pochodzącej właśnie ze złotych ziaren.
Kukurydza zapisała się również na kartach historii Stanów Zjednoczonych. Związana jest z trudnymi początkami pierwszych osadników, którzy przybyli do wybrzeży Ameryki w grudniu 1620 roku. Mroźna zima i brak wystarczającej ilości pożywienia sprawiły, że część z nich zmarła. Pozostałym pielgrzymom pomogli tubylcy. Indianie podzielili się z przybyszami zapasami żywności, a na wiosnę pokazali im, jak uprawiać kukurydzę, dynię i rośliny strączkowe. Po pierwszych jesiennych zbiorach kolonizatorzy, chcąc podziękować swoim wybawicielom, przygotowali, trwający kilka dni festiwal dziękczynienia. Dało to początek, ustanowionemu dwa wieki później narodowemu Świętu Dziękczynienia.

Obecnie w przyrodzie kukurydza nie występuje już w stanie dzikim. Uprawia się za to ponad 200 jej typów w odmianie pastewnej, zbożowej (wykorzystywanej do produkcji mąki i kaszy) oraz cukrowej. To właśnie ta ostatnia króluje na polskich straganach od lipca aż do października. Mimo że wciąż daleko nam do poziomu Amerykanów, z których każdy średnio zjada 6 kg kukurydzy rocznie, to z roku na rok zyskuje ona większe grono smakoszy również w naszym kraju. Dla porównania warto dodać, że statystyczny Polak zjada w tym samym czasie zaledwie 0,5 kg.

Kukurydza stanowi cenne źródło fosforu, selenu, potasu, magnezu oraz zeaksantyny – rzadkiego barwnika roślinnego, który m.in. wykazuje zdolność blokowania wolnych rodników. Duża zawartość skrobi stawia ją wśród ważnych źródeł energii. Polecana jest także osobom cierpiącym na nietolerancję glutenu.

- Kukurydza jest również zasobna w witaminy z grypy B oraz witaminę E i A. Te ostatnie rozpuszczają się wyłącznie w tłuszczach – mówi Julita Dudicz, dietetyk i specjalista ds. żywienia. – Dlatego warto połączyć ziarna kukurydzy ze zdrowym tłuszczem roślinnym, który nie tylko doda smaku, ale także zapewni odpowiednie wchłanianie tego, co w kukurydzy najlepsze dla naszego organizmu - dodaje.

Świeżą kukurydzę należy przechowywać w lodówce. Niższa temperatura pozwala zachować naturalną słodycz ziaren. Najlepiej smakuje gotowana i podawana na gorąco z solą i np. margaryną Śniadaniową z Masłem. Jej świeże ziarna można dodawać do zup, dań mięsnych lub ugotować na mleku. Nadaje się także do marynowania, konserwowania i zamrażania. Doskonale sprawdzi się również jako potrawa z grilla.

Ciekawostką, jest to, że oprócz przeznaczenia kulinarnego kukurydza znajduje zastosowanie w innych gałęziach przemysłu spożywczego, m.in. spirytusowego, olejarskiego, piwowarskiego i cukierniczego. Stosowana jest także w farmacji, do produkcji leków oraz w przemyśle chemicznym, jako składnik żywic, papieru, lakierów i tkanin syntetycznych.

Kukurydza z grilla

Przed grillowaniem należy oczyścić kolbę z otaczających ją liści. Aby nie przypaliła się na ogniu warto pozostawić jedną, cienką warstwę, którą delikatnie ściągamy, by umyć kukurydzę i obrać ją z cienkich nitek. Usunięcie wszystkich nitek ze środka jest konieczne. W przeciwnym razie kukurydza nabierze gorzkiego smaku. Średniej wielkości kolbę grillujemy zwykle ok. 20 - 30 minut, często obracając. Aby przyspieszyć proces pieczenia, warto przed wrzuceniem na ruszt zanurzyć kukurydzę na ok. 30 minut w wodzie. Na gotową potrawę warto nałożyć margarynę (np. Śniadaniową z Masłem), która łatwo roztapia się na gorących potrawach i nadaje im wykwintny smak.