Dorosły człowiek powinien w ciągu upalnego dnia wypić ok. 2 litrów wody. Gdy wybiera tę smakową, to tylko – jak mówią specjaliści – sam sobie szkodzi.

– Konsumenci powinni wiedzieć, że wiele składników dodawanych do wód smakowych negatywnie wpływa na nasz organizm. M.in. obciążają układ trawienny i wątrobę. Na pewno nie są wskazane dla osób na diecie, czy cierpiących na cukrzycę. Lepiej ich unikać – ostrzega lekarz dietetyk Agnieszka Arendarczyk-Grzybek.

Wody smakowe różnią się bowiem od tych naturalnych, czerpanych z głębi ziemi tym, że zawierają konserwanty i słodziki. To dzięki nim woda staje się „truskawkową”, czy „cytrynową”. O ile naturalne aromaty nie są złe, o tyle te z grupy „E” już tak! A mnóstwo wód jest właśnie nimi nafaszerowana. Do tego trzeba dodać tuczące słodziki.

– Woda to woda! W upalne dni, ale nie tylko piję zwykłą niegazowaną wodę mineralną, bo nie przemawiają do mnie wody smakowe, w których roi się od sztucznych dodatków – wyznaje wrocławianka Katarzyna Klenowska.

To, jaką wodę mineralną wybierzemy – gazowaną czy niegazowaną, nie ma znaczenia, bo dostarczają organizmowi niezbędnych składników mineralnych. Oto lista substancji, które możemy znaleźć w wodach smakowych i informacje o tym, jak działają one na nasz organizm.

1. Sorbinian potasu: silny konserwant, niszczy drożdże i pleśnie naturalnie istniejące w organizmie zaburzając procesy trawienne, obciąża wątrobę, zaburza naturalną równowagę jelitową.

2. Aspartam/Acesulfam: substancje słodzące, mocno obciąża wątrobę, niewskazane dla osób na diecie, mających problemy z wątrobą, aspartam dodatkowo niewskazany dla osób cierpiących na fenyloketonurię.

3. Benzoesan sodu: konserwant, niewskazany dla osób mających problemy z przewodem pokarmowym i trawieniem, zatrzymuje wodę w organizmie, może nasilać obrzęki;

4. Dwutlenek węgla: utrudnia trawienie, niewskazany dla osób mających problemy z wątrobą, trawieniem i nadciśnieniem.

5. Aromaty: na bazie substancji zaczynających się na "E" obciążają wątrobę.

6. Syrop truskawkowy: zawiera dużo cukru, niezależnie od tego, czy jest pochodzenia naturalnego, czy sztucznego, niewskazany dla osób odchudzających się.

>>> CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wulgaryzm na tablicy informacyjnej. Tak za ulicę dziękują łodzianie.