Polska kuchnia staje się coraz bardziej urozmaicona, potwierdzają to nie tylko statystyki, podobnego zdania jest jeden z najlepszych kucharzy Robert Sowa. Sam za swoją kucharską misję wyznaczył sobie proponowanie Polakom nowych kulinarnych rozwiązań.

- Moje kucharskie motto brzmi: pokazuj nowe kulinarne trendy w Polsce. Dobrym przykładem na to, że Polacy chętnie podłapują takie nowinki, jest chociażby wykorzystanie w kuchni oliwy z oliwek czy świeżych ziół - przekonuje Robert Sowa. - Pamiętam, kiedy w telewizji kucharze zaczęli posługiwać się oliwą z oliwek, nagle w sklepach pojawiła się oliwa. Ale zachęcam również do stosowania genialnego oleju rzepakowego z pierwszego tłoczenia, fantastyczny jest olej lniany - dodaje.

Swoje kulinarne pomysły Robert Sowa systematycznie opisuje w książkach kucharskich. W najnowszej - "Życie kocha jeść" dokonuje małej rewolucji w tradycyjnych przepisach, dodając do nich szczyptę nowego smaku. Co, jak wyjaśnia, często czynią młodzi ludzie.

- Bardzo się cieszę, że młodzi ludzie przywiązują dużą uwagę do tego, co i jak jedzą, to ma wpływ również na starsze pokolenia. Zresztą ja sam obserwuję moją córkę - co je, jak gotuje, po jakie produkty sięga - wyjaśnia szef kuchni.

Zachęca również, aby już na etapie robienia zakupów myśleć o tym, co chcemy ugotować, to znacznie oszczędza pieniądze i niepotrzebnie marnowane jedzenie.

- Apeluję do wszystkich, żeby idąc do sklepu zawracali uwagę nie tylko na cenę, ale również na datę ważności i zastanowili się co z danego produktu można zrobić. Mam wrażenie, że często zupełnie nie zastanawiamy się nad tym, co kupujemy i co jemy - zauważa Robert Sowa.

Przekonuje, że zdrowe i smaczne jedzenie nie musi być ani drogie, ani pracochłonne. - Wymówki o tym, że gotowanie wymaga wiele pracy i czasu, jest najbardziej mylnym przekonaniem. To jest tak jak z uprawianiem sportu.

Na dowód tego, szef kuchni proponuje szybką, zdrową potrawę, której przygotowanie zajmuje 15 minut.

- Kupujemy np. filet z pstrąga, skrapiamy go cytryną, doprawiamy, wkładamy na 15 min. do piekarnika z termoobiegiem rozgrzanego do 180 stopni. Gdy pstrąg się piecze, my w tym czasie podsmażamy w rondelku na oliwie czosnek, cebulkę, pomidory w puszce, dodajemy wcześniej ugotowaną soczewicę, albo soczewicę z puszki doprawiamy kminem, kardamonem, grubo mielonym pieprzem. Po 15 minutach ryba jest gotowa, soczewica również. Jak widać w 20 minut udało nam się przygotować pyszne zdrowe danie - poleca Robert Sowa.