Ryba rybie nierówna, czyli co jedli w święta Portugalczycy
W Portugalii na świątecznych stołach jak zwykle królował suszony dorsz. Portugalczycy nie oszczędzali na tej tradycyjnej nad Tagiem świątecznej potrawie. Pomimo kryzysu i najniższej od 35 lat sile nabywczej mieszkańców tego kraju, ryba sprowadzana z Morza Północnego biła rekordy popularności.
- Bank smaków z odzysku: sprawdź, jak nie marnować jedzenia w Święta!
- Pomysły na nietypowe pierogi
- Paczka z żywnością najlepszym prezentem pod choinkę
- Świąteczne zupy z nutą szaleństwa
- Świąteczny karp, tym razem faszerowany prawdziwkami
- Polka staje w szranki o tytuł "Cukierniczej Królowej"
- Polka przegrała walkę o tytuł "Cukierniczej Królowej"
- Dominacja kobiet w kuchni to przeszłość - teraz rządzą tam mężczyźni
- Naszpikowany luksusem - najdroższy hot dog na świecie
- Kolacja po włosku, czyli bez... spodni
- Ryba spowita aromatem… Mintaj zapiekany w ziołach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bacalhau, czyli suszony dorsz, zajmuje na portugalskim świątecznym stole równie ważne miejsce co karp w czasie polskiej Wigilii. Dorsz ma jednak zdecydowanie dłuższą drogę na południe Europy, gdyż sprowadzany jest z norweskiego wybrzeża.
Mimo wyższych kosztów transportu, wliczanych w finalną cenę produktu, bacalhau sprzedawał się bardzo dobrze w okresie świątecznym w Portugalii. Cena kilograma suszonego dorsza wynosi średnio 8 euro.
Wysoki popyt nad Tagiem na droższą rybę z Morza Północnego dziwi tym bardziej, że już niemal co czwarta rodzina w Portugalii ma problemy z płaceniem za podstawowe produkty spożywcze, a dodatkowo miejscowe wybrzeże jest bogate w inne gatunki ryb.
- Przywiązanie do tradycyjnego bacalhau jest tak duże, że ze świątecznego stołu ryby tej nie wyprze ani typowo portugalska sardynka, ani dorada. Zwyczaj przygotowywania suszonego dorsza na Wigilię i Boże Narodzenie przekazywany jest z pokolenia na pokolenie - wyjaśnia Helder Silva, emerytowany mieszkaniec Lizbony.
Według szacunków Christiana Bue Nordhala z Norweskiej Rady Rybołówstwa, podczas tegorocznej Wigilii dorsza z Morza Północnego zjadło aż...8 mln Portugalczyków. W okresie świąt do Porugalii trafiło 10 tys. ton norweskiego dorsza. To aż o tysiąc ton więcej niż w roku ubiegłym.
Koniec świąt nie będzie oznaczał rozbratu Portugalczyków z dorszem. Szacuje się, że od stycznia do października każdy z nich wydaje na bacalhau średnio 70 euro. Równowartość tej kwoty przeznaczana jest na zakup norweskiego dorsza od listopada do grudnia.
Portugalczycy są największymi na świecie konsumentami dorsza, który w ich kuchni zadomowił się w XIV w. w związku z wielkimi wyprawami morskimi. W Portugalii istnieje aż 365 przepisów na danie z dorsza.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!