Takie słowa jak organiczny, czy ekologiczny robią furorę. W dodatku po tak zwane produkty eko często musimy udać się do specjalnych sklepików. Tam właśnie znajdziemy też całą gamę soków ekologicznych. Nie jakiś tam zwykłych za parę złotych w litrowym opakowaniu, ale specjalnych – jak zapowiada producent – wyprodukowanych z ekologicznych owoców.

Okazało się jednak, że producenci zwyczajnie starają się nas nabić w przysłowiową butelkę! Oto przykłady: sok z porzeczek składa się w 22 procentach z porzeczek i aż w 78 procentach z jabłek, sok z aronii ma 70 procent jabłek, a wiśniowe 40 procent jabłek!
– Taki sok z aronii to tak naprawdę sok jabłkowy z dodatkiem aronii. W innych przypadkach producent powinien na etykiecie umieścić nazwę: sok owocowy – mówi nam starszy inspektor Anna Gustkowicz.

Co zatem możemy zrobić aby nie dać się zwieść etykietom?

– Dokładnie czytajmy skład! Wtedy przekonamy się z czego tak naprawdę zrobiony jest sok, na który mamy ochotę – radzi Gustkowicz – Do producentów, którzy źle oznakowali swoje produkty, wprowadzając klienta w błąd wystosowaliśmy pisma o prawidłowym oznakowaniu – dodaje.

>>>Czytaj także: Dentysta złamał mi szczękę!