"Kilka lat temu odchudzałam się i od września do grudnia udało mi się schudnąć 15 kilo. Liczyłam kalorie, dużo się ruszałam i byłam z siebie bardzo dumna. Jednak z przerażeniem myślałam o świętach. Czy rzucę się na jedzenie, czy też uda mi się powstrzymać? Jak namówić mamę, by nie ładowała mi na talerz jedzenia? Zrozumiałam, że wszystko zależy ode mnie i tak naprawdę to ja zadecyduję, ile zjem. I to był klucz do sukcesu: w Wigilię zjadłam 800 kalorii. I wcale nie byłam głodna!" - Maria, 35 lat, programistka

ODCHUDŹ ŚWIĄTECZNE DANIA

Istnieje kilka bardzo prostych sposobów, aby dania świąteczne nie były aż tak bardzo kaloryczne.

1. Smażenie: aby przyrządzić pyszną rybkę wcale nie musisz topić jej w oleju czy oliwie. Do usmażenia użyj patelni o teflonowej powierzchni, co pozwoli ci uniknąć tłuszczu. Możesz oczywiście go użyć, ale pamiętaj, by ta ilość była niewielka.

2. Barszcz wigilijny nie musi być słodki, a kapusta z grzybami okraszona zasmażką. Dzięki rezygnacji z cukru i bułki tartej z tłuszczem "oszczędzamy" nawet kilkaset kalorii.

3. Przed podaniem na stół pierogów nie musisz wcale ich odsmażać - podgrzej je na parze.

4. Zamiast tłustej śmietany do śledzi (które same w sobie są dość kaloryczne), użyj jogurtu. W ogóle jogurt to doskonała propozycja dla wiebicieli zabielanych zup i białych sosów. Jest równie smaczny, co śmietanka, a ma znacznie mniej kalorii.

5. Kompot z suszu nie wymaga dosypywania dodatkowego cukru - jest słodki z założenia.

6. Jeśli pieczesz ciasto w foremce, nie smaruj jej tłuszczem. Lepiej kup specjalną bibułę (papier) do pieczenia i nią wyłóż naczynie.

czytaj dalej...


A PRZY STOLE...

Chcemy namówić cię do małego oszustwa. A właściwie kilku oszustw - w imię szczupłej sylwetki:

1. Unikaj pieczywa - przecież jesz je codziennie, więc mając okazję posmakowania potraw wigilijnych możesz spokojnie z niego zrezygnować.

2. Dokładnie gryź i żuj każdy kęs jedzenia.

3. Barszczyk wigilijny jest znakomity bez dodatków w postaci pasztecików czy uszek. Jeśli już nie możesz się nim oprzeć, zjedz najwyzej dwa.

4. Sięgaj po ryby, najlepiej te w galarecie.

4. Zrezygnuj z picia słodzonych i gazowanych napojów. Zastąp je kompotem (bez cukru), herbatkami owocowymi albo po prostu wodą. Uważaj także na alkohol: jest kaloryczny, wzmaga apetyt i osłabia silną wolę. Wypicie kilku kieliszków wina może zakończyć się niekontrolowanym obżarstwem.