Podczas uroczystej kolacji w Pałacu Prezydenckim można było przebierać w pysznych daniach. Na stole królowało delikatne mięso. Kucharze serwowali plastry piersi z perliczki i pieczoną polędwicę wołową.

Ale jeszcze przed głównymi daniami apetyty Komorowskich i Miedwiediewów rozbudził aromatyczny bulion z bażanta.

Nie mogło też zabraknąć deseru. Torcik czekoladowy z owocami, pałaszowany przy akompaniamencie granej na jazzowo muzyki Chopina... Czyż można sobie wyobrazić bardziej rozkoszną ucztę?

>>> Czytaj również: Kim jest przyjaciel pani minister?