• ~Pozdrawiam Aneta z Wołomina.
    (2014-07-16 16:55)
    Tak to jest właśnie, że czasem życie może zaskoczyć. Ja byłam kiedyś na wróżbach we Wrocławiu u pary wróżbitów Małgorzaty i Grzegorza. Na początku nastawiona byłam sceptycznie, bo znalazłam w koszuli męża ich wizytówkę i mówię, że skoro on sobie na wróżby potajemnie chodzi, to ja też pójdę. No i przyjechałam, przyjęli mnie serdecznie. Wróżyli wspólnie. Najpierw wyłożyła karty wróżka i od razu się mnie pyta co to za nagrodę mąż dostał i woli się podzielić z sąsiadką, niż ze mną. Opowiedziała mi wróżka jeszcze o paru innych, tym razem już przyjemnych sprawach, po czym rozłożył karty wróż Grzegorz . Pierwsze co spytał to co tam mąż z sąsiadką kombinuje, bo jakieś pieniądze dostał i żebym wracała do domu oszczędności pochować, bo z niczym nie zostanę. Trochę też o innych sprawach życiowych posłuchałam, dostałam portret numerologiczny i wróciłam do domu. Później okazało się, że rzeczywiście mąż (teraz już były) wygrał w jakiejś loterii kilkadziesiąt tysięcy i chciał wyjechać z sąsiadką za granicę zabierając wszystkie nasze wspólne oszczędności. Oj jak ja wtedy wdzięczna im byłam, że ich posłuchałam. Teraz myślę, że jednak trochę przyszłości warto znać, żeby zawsze być chociaż ten jeden krok do przodu. Pozdrawiam Aneta z Wołomina.
  • ~Bolesław - Wieliczka
    (2014-07-16 16:00)
    Byłem kiedyś u wróżbitów Małgorzaty i Grzegorza we Wrocławiu. Nie wiodło mi sie wtedy we wszystkim. Po ich wróżbach wówczas dostałem tyle dobrych rad, że i szczęście uśmiechnęło się do mnie także w miłości. Odwiedzam ich co jakiś czas żebym był we wszystkim na bieżąco... Obrałem wreszcie właściwy kierunek we wszystkim i dzięki wróżbitom jestem nadal szczęśliwy. Polecam takie rozwiązania. Warto znać dalsze zakamarki losu... Bolesław - Wieliczka:)
  • ~Marta
    (2014-10-30 07:51)
    Ostatnio odwlekałam ciagle wizyty we Wrocławiu u tych wróżbitów. Znałam przecież ich nietuzinkowe możliwości od dawna. Sprawy, które od lat mi spędzały sen z powiek były przecież bardzo poważne. Myślałam, że jakoś tam będzie. Mogłam je jednak wyjaśnić za życia pewnych osób, Niestety teraz o dużo rzeczy będę musiała zapytać z pomocą wróżki Małgorzaty i wóżbity Grzegorza osoby zmarłe. Tylko w ten sposób dotrę do prawdy i poczuję się bezpieczna. Marta, Aleksandrów Kujawski
  • ~Daniela
    (2014-10-16 13:59)
    Witam! Rodzinie w Polsce nie zawsze mówi się prawdę... Od wielu lat żyję na obczyźnie dla zarobku. Wiem jak można być poniżanym i osamotnionym na codzień. Gdybym na bieżąco nie korzystała z pomocy wrocławskich wróżbitów Małgorzaty i Grzegorza to nie wiem jak bym sobie poradziła bez ich cennych podpowiedzi. W Polsce mam rodzinę która pomaga moim prawie dorosłym dzieciom. Rozłąka ma swoja cenę. Trudności i zasadzki codziennego życia pokonuję między innymi dzięki tym wróżbitom. Rodzinie w Polsce nie zawsze da się powiedzieć wszystko. Daniela
  • ~Wróżbici naprawdę dużego kalibru...
    (2014-10-04 00:13)
    Byłem kilka razy u tych wróżbitów o których tu tyle dobrego piszecie. Dali dużo madrych podpowiedzi. Malgorzata i Grzegorz z Wrocławia to rzeczywiściwe wróżbici z najwyższej pólki do spraw dużego kalibru. Stanisław
  • ~DOKTÓR
    (2014-04-25 13:39)
    Witam!!! We Wrocławiu Śródmieście na ul. Edyty Stein 14 co jakiś czas korzystam z porad najskuteczniejszych wróżbitów Małgorzaty i Grzegorza. To Ci których poznałam "W rozmowach w toku" U nich bywają i te osoby z pierwszych sron gazet. Nabotoksowane też. Maja prawo mieć problemy i wiedzieć jak walczyć o swoje pięć minut... Ja choć żyję inaczej zupełnie, też tam bywam, bo chcę wiedzieć więcej i konkretnie to i owo... zamiast szydzić zobaczcie co wam doradzą. Zapewniam że warto. DOKTÓR:)
  • ~Jutrand z Daleka
    (2018-05-09 23:55)
    Lata minęły a wróżby Małgorzaty i Grzegorza z Wrocławia są ciągle korzystne i na czasie... Dobra profesjonalna porada jednak może wyprowadzić człowieka na prostą nawet z wydawałoby się z sytuacji beznadziejnych...Nadal z czystym sumieniem ich polecam. Jutrand
  • ~Magda
    (2014-07-14 15:55)
    Mi się też kiedyś zdarzyło odwiedzić wróżkę. A nawet lepiej, parę wróżbitów, Małgorzatę i Grzegorza. Może nawet bym nie szła, ale moja kuzynka od kogoś o nich usłyszała i niby że do mnie w gości z Krakowa przyjechała, a tak naprawdę zostawiła tylko torby i pobiegła do nich. To poszłam z nią, ale nas razem nie wpuścili, bo cudzego losu się komuś nie zdradza. Posiedziałam w poczekalni, a jak wyszła to ja też chciałam zobaczyć jak to jest i usłyszałam naprawdę wiele. Trochę o tym, że mnie mąż zdradza, co i tak już wtedy wiedziałam, trochę o dzieciach żeby uważać żeby im kiedyś jakiś pożar nie wybuchł, trochę o pracy i jakoś tak myślałam wtedy że to zabobony i że co oni tam wiedzą. Nikomu o tym nie powiedziałam, sama zresztą zapomniałam, a po paru miesiącach dzwoni do mnie córka zapłakana, ze pożar mieli. Tutaj raczej nie było mowy o tym, żeby siebie zaprogramować podświadomie, a bardziej rzeczywiście coś w tym jest. No i od tamtego czasu raz na jakiś czas się do nich wybieram, bo mi też dużo dobrych rzeczy przepowiedzieli. Mówili dwa miesiące temu jak byłam, żebym spodziewała się niespodziewanego telefonu z propozycją pracy i żebym brała. No i tydzień temu zadzwonił do mnie jakiś facet, co moje cv w internecie znalazł i zaprosił na rozmowę, na której byłam wczoraj i przyjęli mnie na dużo lepszych warunkach niż miałam do tej pory. Można mówić różne rzeczy, ale ja do tych wróżbitów będę chodzić, bo to na prawdę działa. Pozdrawiam. Magda.
  • ~nie wiem kto to taki
    (2014-03-15 22:19)
    nie znam
  • ~sp
    (2014-03-10 17:06)
    Jaka gwiazda taka telewizja. Może występować z Kupą Wojewódzkim, jeżeli jeszcze go tam trzymają.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.