• ~satyr
    (2013-01-20 18:34)
    Najlepsze "króliczki" to w klatce (hodowlanej).
    Ładnie wyglądają jak skaczą "po sobie" dla "rozpłodu" (uczyć się Panowie "ruchów").
    A póżniej "ciach" między "uszy",- ściągnąć futerko (skórę) i do "gara".
    Futerko na "czapkę" lub "dywanik".
    I jest "jakiś" pozytek z hodowli.
    Tylko te "choroby" nosowe (nie weneryczne) zniechęcają hodowców (Playboya).
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.