Ryder wie, co mówi, bo sama jest przykładem osoby, która ma pełną kolekcję ubrań w swojej garderobie i dba o to, co na siebie wkłada. Szczególnie jeśli chodzi o buty. 41-letnia gwiazda Hollywood, która przez trzy lata spotykała się z Johnnym Deppem, bardzo zwraca uwagę na to jak sama, ale i jak i ludzie wokół się ubierają.

Wszystko zaczyna się od butów. To one pokazują cały nasz charakter. Przecież kobieta, która chodzi w szpilkach będzie całkowicie inna od takiej, która biega w tenisówkach czy sandałach. Zresztą ja sama bardzo na to zwracam uwagę. Jak kogoś poznaję, od razu patrzę na to, co ma na sobie - przyznała.


Ona sama zwraca uwagę na kreacje, w jakie się ubiera. Ważne jest również, by pasowało to do jej wieku. Wiem, że czterdziestka mi już stuknęła, ale to ostatnia rzecz, którą bym się martwiła. Cieszę się nawet, bo mogę sobie pozwolić na zmianę stylu. Również w filmach role stają się znacznie bardziej interesujące, mimo że jest ich mniej - powiedziała.