Porównywana do Angeliny Jolie, Megan Fox szybko znalazła miejsce we wszelkich rankingach najpiękniejszych i najseksowniejszych gwiazd. A jednak słynąca z wyjątkowej urody i seksapilu aktorka za nic ma wszelkie dowody uznania dla jej wdzięków. Jej powątpiewania przestają wyglądać na czczą kokieterię czy choćby zwykłe kompleksy. Wygląda na to, że niezależnie jak piękna będzie, Fox w lustrze zobaczy potwora…

Brzydkie kaczątko czy królewna?

Niedawno w jednym z wywiadów Fox wspominała swoje lata nastoletnie. Określała siebie jako osobę wyobcowaną i nieatrakcyjną fizycznie. Jak zauważył wtedy dziennik „Daily Mail”, nijak jej opinia się miała do zdjęć z college. Fotografie pokazywały bowiem uśmiechniętą piękność.

>>>Czytaj: Megan Fox: Nigdy nie byłam ładną dziewczyną

Nieudane piękno za 60 tys. dolarów

Dorosłość, sława i mocna pozycja we wszelkich rankingach najpiękniejszych i najseksowniejszych nie zmieniły wiele. Zaledwie 25-letnia gwiazda wpadła w wir operacji plastycznych. Megan Fox postanowiła gruntownie poprawić naturę i konsekwentnie realizuje swój cel. Aktorka zoperowała już sobie nos, oczy, usta i policzki. Podniosła powieki i zmieniła ich kształt. Wysmukliła nos i obniżyła jego położenie. Za pomocą zastrzyków z botoksem wypełniła usta a zabiegi wygładzające miały „odmłodzić” jej skórę i usunąć pieprzyk przy ustach. Jak wyliczył magazyn "InTouch", w sumie zabiegi kosztowały piękną aktorkę 60 tys. dolarów.

Operacje plastyczne nie uleczą kompleksów

Ale poprawianie matki natury nie przynosi wiary w siebie. Piękna i jeszcze „upiększona” Megan Fox nadal boryka się z kompleksami. Niezależnie, jak urodziwego łabędzia przypomina, w lustrze i tak widzi brzydkie kaczątko.

Ona nie potrafi spojrzeć w lustro, bo nie podoba jej się to, co widzi. Uważa siebie za odrzucającą – zdradzał w rozmowie z „In Touch” przyjaciel gwiazdy.

Na dodatek brak wiary we własną atrakcyjność przekłada się na lęki dotyczące zawodowej przyszłości. Jak została wyrzucona z planu Transformersów wpadła w panikę, że już nigdy nie dostanie pracy w Hollywood – ujawnił przyjaciel Fox. 

Dramat pięknej gwiazdy pokazuje, jak ważna i potrzebna kobiecie jest wiara we własna atrakcyjność i jak ważnym komponentem tej atrakcyjności pozostaje wygląd zewnętrzny. Przykład Fox powinien stanowić również przestrogę dla wszystkich pań, które myślą o operacjach plastycznych: skalpel może poprawi „mankamenty”, ale kompleksów nie uleczy.