Tą chwilę z pewnością pamięta każda sławna postać. Odsłonięcie opatrzonej własnym nazwiskiem gwiazdy na Bulwarze Sław w Hollywood to symboliczne wydarzenie i nie lada wyróżnienie. Ten zaszczyt ostatnio spotkał Jennifer Aniston – i można się dziwić, dlaczego dopiero teraz…

Jak zaprezentowała się Aniston podczas tak ważnego dla siebie dnia? Z przyjemnością zauważamy, że gwiazda zaczyna wracać do fryzury, która stała się legendą. Po epizodzie z krótszymi i jaśniejszymi włosami aktorka znów prezentuje długie loki - pięknie wycieniowane i mieniące się wieloma odcieniami. Natomiast kreację Aniston wybrała zaskakująco „grzeczną”. Gwiazda, która słynie z eksponowania wyrzeźbionego ciała w sukienkach mini (zwykle małych czarnych), tym razem postawiła na inny wizerunek. Aniston zaprezentowała dłuższą i rozkloszowaną kreację ozdobioną kwiatowymi wzorami na białym tle. Sukienka Chanel Resort z kolekcji wiosna-lato 2012, choć pełna uroku, naszym zdaniem nie dodawała gwieździe tyle seksapilu, ile tak wiele innych jej kreacji. A przecież to Aniston została okrzyknięta niedawno najseksowniejszą kobietą wszech czasów. Czy w tej odsłonie prezentuje się adekwatnie do tego tytułu?  Jak sądzicie?