Pieluszki, karmienie i wstawanie w nocy. Pierwsze miesiące po narodzinach dzidziusia wcale nie należą do łatwych i przyjemnych. Okazuje się jednak, że Annie Musze nowe obowiązki nie wcale nie przeszkadzają - donosi "Fakt". Ona jest tym nowym światem wręcz zafascynowana. Córeczka aktorki zmieniła nie tylko jej życie, ale i ją samą. I jak dowiedział się "Fakt", Ania wyraźnie złagodniała


– Ania cały czas się uśmiecha. Dziecko zachwyca ją z każdym dniem bardziej. Nic jej nie męczy, nie przeszkadza krótszy sen. Jest jak nie ona – mówi przyjaciółka gwiazdy. – Wciąż jest dziewczyną pełną pasji i ciekawą świata, ale widać w niej wielką zmianę. Widać w oczach łagodność, której chyba wcześniej nie było – śmieje się informatorka w rozmowie z „Faktem”.

Nic dziwnego, że ta przemiana zadziwia znajomych aktorka. Mucha zawsze miała opinię ostrej dziewczyny. Jej wypowiedzi nie raz wzbudzały kontrowersje. Krytykowała matki, które siedząc w domu i wychowując dzieci, zapominały o sobie. Nawet w zaawansowanej ciąży aktorka mówiła o swojej niezależności i tym, że nie chce, by dziecko cały czas było przy niej. A ona ma nadzieję, że uda jej się wychować samodzielnego człowieka.

Jednak jak to często bywa, po przyjściu na świat maleństwa wszystko potrafi wywrócić się do góry nogami. I nawet taka twarda sztuka jak Ania może zmięknąć. Mucha zachwycała się córką nawet na swoim blogu – Czujemy się świetnie. Córka jest zdrowa i oczywiście mądra i piękna – pisała aktorka. Nowe oblicze Ani, jak donosi „Fakt”, zachwyciło jej przyjaciół. – Ja wiem, że Anka potrafi działać na przyspieszonych obrotach jak mało kto. Teraz nie będzie inaczej. Jednak na pewno miłość do córeczki już zrewolucjonizowała jej życie – mówi przyjaciółka artystki.

Czy gołym okiem widać przemianę aktorki? Oto pierwsze zdjęcia gwiazdy po porodzie.

>>> Czytaj także: Maryla wynajmuje ochroniarzy do... biżuterii!