W wywiadzie, jakiego udzieliła magazynowi "Latina" Salma Hayek przyznała, że wiele ze swojego młodego wyglądu zawdzięcza po prostu dobrym genom:

"Kiedy miałam 16 lat, wyglądałam na 19, a gdy miałam 19, wyglądałam na 25. Ale dzięki Bogu utknęłam na tych 25, aż skończyłam 35, więc było dobrze."

Hayek podkreśla jednak, że dbałość o urodę to bardzo ważna kwestia: "Bardzo ważna sprawą jest również dbanie o skórę, ponieważ jeśli tego nie robisz, pewnego dnia możesz obudzić się z warzą pokrytą pajęczyną zmarszczek"

Aktorka zaznaczyła jednak, że dotychczas nie korzystała z dobrodziejstw botoksu i chirurgii plastycznej:

"Nigdy nie zrobiłam sobie botoksu. Na samą myśl o tym, że igła zbliża się do mojego czoła dostaję gęsiej skórki. Dlatego stawiam raczej na kremy. Są fajne, ładnie pachną i mają działanie relaksujące. Czy nie zrobię tego w przyszłości? Nie wiem, na razie chcę zobaczyć, jak długo wytrzymam." - stwierdziła w wywiadzie dla "Latina"

Hayek wyznała także, że obecnie jej kariera jest w takim punkcie, że sama może wybierać, w jakie projekty chce się angażować i z kim chce współpracować. "Teraz pracuję tylko ze swoimi przyjaciółmi lub ludźmi, których podziwiam. Jestem w bardzo komfortowej sytuacji, ponieważ nawet gdybym miała już nigdy nie pracować i być tylko matką i gospodynią domową, będę szczęśliwa. Urodziłam się po to, by być żoną i matką."