Podczas spotkania Diane opowiedziała o swojej pracy, życiu prywatnym i marzeniach.

- Przebyłam bardzo długą podróż. Przyleciałam do Stanów, gdy miała 22 lata, w tamtym czasie nie wiedziałam dokładnie, co chcę robić, ale wiedziałam jaką kobietą chcę być. Chciałam być silna, niezależna i aktywna zawodowo - powiedziała Diane von Furstenberg podczas spotkania.

Jej błyskotliwa kariera zaczęła się od zaprojektowania i wprowadziła na rynek dżersejowej sukienki kopertowej zainspirowanej japońskim kimonem. Sukienka, prosta w kroju i szalenie nowoczesna, natychmiast stała się hitem i obiektem pożądania wśród rzeszy kobiet, a Diane nie mogła nadążyć z realizacją zamówień. Po wielkim sukcesie przyszło załamanie. Na początku lat 80. jej dom mody pogrążony był w długach. Diane sprzedała firmę i na 10 lat zniknęła ze świata mody.

- Jestem dumna z tego, co zrobiłam i z tego, jaką kobietą się stałam, przerosło to moje najśmielsze oczekiwania - kokieteryjnie relacjonowała projektantka.

Gdy mówi o swojej pracy, zawsze podkreśla to, co za nią stoi i co ją inspiruje - kobiety, które kocha i dla których tworzy.

- Poza tym, że projektuję gamę produktów dla kobiet, staram się z nimi rozmawiać, spotykam się z nimi podczas wykładów, które wygłaszam na uniwersytetach. Żywo interesuję się i angażuję w wlekę z problemami, z którymi zmagają się kobiety - podkreśla.

- Nigdy nie spotkałam kobiety słabej. Wszystkie kobiety są silne, czasem tylko boją się pokazać, na co je stać. Swoją postawą i pracą chcę im pokazać, że mogą osiągnąć, co chcą i być, jakie chcą" - przekonywała kreatorka mody.

Diane von Furstenberg jest doskonałym przykładem na to, że marzenia się spełniają. Zresztą sama bardzo w te marzenia wierzy. Jak sama mówi: "lubię marzyć i realizować swoje pragnienia".

- Mam dwoje dzieci, troje wnucząt, mam bardzo fajnego męża, podróżuję po świecie. Razem z mężem często udajemy się w podróż naszą łodzią - opowiada Diane. Jednak na końcu tej listy zawsze znajduje się praca. I nie można posądzić jej o pracoholizm.

- Moją największą pasją jest moja praca. Kocham to, co robię - tłumaczy.

Zapytana, jaką radą podzieliłaby się z młodymi dziewczynami, mówi o pielęgnowaniu najważniejszego związku w życiu każdej kobiety. - Najważniejsze w twoim życiu, to żyć w zgodzie z samą sobą - to pierwsza rada Diane von Furstenberg.

Druga wskazówka dla przyszłych kobiet sukcesu, to odważne marzenia i uwaga. - Pamiętajcie, że marzenia się spełniają, oczywiście o ile będziecie nad tym pracowały. Obserwujcie wszystko dookoła siebie, bądźcie uważne i czujne, żeby nie przegapić chwili, w której otwierają się dla was jakieś drzwi i staje w nich nowa szansa - dodała na koniec Diane.