Katarzyna Skrzynecka na muzyczną scenę płytą "For Tea", czyli "Do herbatki".

"To dość przewrotny tytuł, bo brzmi jak "Forty", czyli "Czterdziecha". A ja obchodzę w tym roku dwudziestolecie pracy artystycznej jako aktorka i tyleż samo jako piosenkarka. Gdybym miała tych piętnaście piosenek ułożyć w jedną historię, to mogłaby powstać z tego przepiękna historia miłosna. Mogłaby zacząć się od mężczyzny, który za wszelką cenę bardzo potrzebuje kobiety, a my kobiety rzadko mówimy coś tak wprost, jak mężczyźni. Na ogół jak mówimy, że "nie chcę" to znaczy, że "nie wiem", kiedy mówimy "nie wiem" to znaczy, że "bardzo chcę". Na tym właśnie polegają zawiłości kobiecości, a panowie muszą się starać, by za nami nadążyć - mówi Katarzyna Skrzynecka.

Koncert był także dla gwiazdy okazją do zaprezentowania nowej, mocno odchudzonej sylwetki. Po krągłościach Katarzyny Skrzyneckiej (które wraz z kreacjami często były tematem komentarzy podczas ostatniej edycji show "Taniec z gwiazdami") nie ma już śladu! Oto rewelacyjna figura Kasi Skrzyneckiej. Jak Wam się podoba!