Kontrowersyjną kreację Mucha zaprezentowała na warszawskiej premierze komedii "Oh Karol 2”, w którym gra jedną z głównych ról. Połyskliwą wieczorową suknię uzupełniało naturalne futro w białym kolorze. Nie uszło to uwagi mediów. Jak można się było spodziewa, natychmiast zareagowała słynna już jako obrończyni zwierząt modelka, Joanna Krupa. Krupa, która kilkukrotnie wzięła udział w kampaniach organizacji PETA i piętnuje noszenie naturalnych futer na salonach, zniesmaczona opuściła kino – donosi serwis kampaniespoleczne.pl.

Naganę wystosowała też Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!. Viva! Zachęciła użytkowników Facebooka do przyłączenia się do aplikacji "I don't like Anna Mucha". Tak uzasadnia swoją decyzję:
„"Osoby publiczne często sądzą, że sam fakt, bycia popularnym sprawia, że społeczeństwo je popiera i jest zachwycone wszystkim co robią. Możemy pokazać, że bardzo się mylą. Anna Mucha nigdy nie ukrywała swojego uwielbienia dla zwierzęcej sierści, a my przypominamy, że do uszycia przeciętnej wielkości futra, trzeba zabić: 27 szopów, 40 soboli, 11 rysi, 18 lisów, 55 norek, 100 szynszyli, 152 gronostaje, 100 wiewiórek...”.

Czy fani aktorki okażą się równie oburzeni a sama Mucha straci na sympatii? Zobaczymy.