Obie mogłyby napisać receptę na sukces i szczęście. I Ania, i Heidi są piękne, seksowne i zarabiają fortunę. Do tego udało im się spotkać mężczyzn, którzy nie dość, że je bezgranicznie kochają, to jeszcze zarabiają więcej niż one.

– Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi – twierdzi piosenkarz Seal, mąż 37-letniej Klum. – Bardzo się cieszę – mówi z kolei Jarek Bieniuk, potwierdzając w mediach ciążę swojej partnerki, 32-letniej Przybylskiej. 

Jak Ani i Heidi udało się znaleźć złoty środek? Błyszczą na ekranach i w sesjach, ale w domu zamieniają się w troskliwe żony i matki. Potrafią założyć wygodny dres i pójść z dziećmi do parku. Gdy mają do wyboru: rodzina czy kariera, zawsze wybierają rodzinę. Ale one mogą sobie na to pozwolić. W ich przypadku rzeczywiście sprawdza się powiedzenie: praca nie zając, nie ucieknie. Po kolejnych ciążach zawsze mogą przebierać w ciekawych propozycjach.

Krupa wciąż czuje się źle