Anoreksja dopada najmłodszych
Anoreksja to już nie tylko choroba dziewcząt i kobiet. Liczba dziewczynek poniżej 16. roku życia, które cierpią na anoreksję, podwoiła się. Trudno w to uwierzyć, ale cierpią na nią także dwulatki!
- Chcą, by dziewczyny głodziły się na śmierć
- Jak zostałam anorektyczką
- Okrutna prawda o zabójczej diecie modelek
- Facetom grozi plaga anoreksji
- Gdy zdrowe odżywianie jest niezdrową obsesją
- Anorektyczne modelki nie znikną z wybiegów
- Dramatyczny finał odchudzania: 16-latka umarła w cierpieniach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziewczynki chcą być szczupłe
"The Daily Mail" donosi, że anoreksja wśród osób poniżej 16. roku życia jest częstsza, niż u osób dorosłych. W Wielkiej Brytanii aż 80 proc. cierpiących na tę chorobę należy do najmłodszej grupy wiekowej. Anoreksja dotyka nawet dziesięciolatki.
Wygląda na to, że makabryczna moda na wychudzoną sylwetkę zbiera żniwo wśród najmłodszych. A statystyki nie odzwierciedlają wszystkiego. Przecież jest wiele dziewczyn, które cierpią na zaburzenia żywienia, a jak dotąd nie trafiły na leczenie. Dziewczynki coraz chętniej głodzą się, by upodobnić się do supermodelek. Jak rozpoznać anoreksję u dziecka? Oto najważniejsze objawy choroby:
- znaczny spadek wagi ciała,
- ograniczanie posiłków,
- tłumaczenia dziecka, że woli się jeść w swoim pokoju, w szkole, na mieście, czyli bez nadzoru starszych.
Jeśli zauważysz te objawy u dziecka, koniecznie z nim porozmawiaj. Gdy obawy się potwierdzą, musicie niezwłocznie udać się do lekarza.
Pulchne dzieci są zdrowsze
Odchudzające się dziewczynki to nie jedyny problem. Anoreksja diagnozowana jest także u dwu-, trzylatków. Jednak w takich przypadkach wina całkowicie leży po stronie rodziców. Nieustannie panuje przekonanie, że pulchne dzieci są zdrowsze. Dlatego zmuszanie pociech do jedzenia pokaźnych obiadów wciąż jest normą. Przekarmiane dzieci szybko orientują się, że odmowa spożycia posiłku jest jedyną możliwą formą sprzeciwienia się dorosłym. W ten sposób powstaje zaburzenie łaknienia. W takiej sytuacji, paradoksalnie, lekarze muszą przekonać rodziców, że ich latorośli nic nie jest. "Tłumaczymy rodzicom, że dziecko ma się dobrze i wszystko wskazuje na to, że jest zdrowe. Kiedy rodzice się uspokajają, dziecko zaczyna jeść." - tłumaczy dr Luz Fernandez na łamach hiszpańskiego La Vanguardia. Kiedy rodzice przestają przekarmiać malce, te wracają do zdrowia.




















































~matka 10 latki2011-01-23 19:34
To musi być wypośrodkowane bo moje dziecko je tylko danonki i nie ma łaknienia do normalnego jedzenia. Żadne tłumaczenie Nic nie pomaga,ma niedowagę,czuję że to się źle skończy.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!